Trwa ładowanie...
dojuwk0
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Mały amerykański samolot wpadł do morza koło Jamajki

Władze Jamajki poinformowały, że niewielki amerykański samolot, z którego pilotem nie było kontaktu, wpadł do morza w odległości ok. 20 km na północny wschód od Port Antonio na tej karaibskiej wyspie. Wiadomo, że na pokładzie znajdowały się dwie osoby. Maszyna minęła Kubę, a jej pilot nie odpowiadał na wezwania kontrolerów lotów z Jamajki. Samolot eskortowały amerykańskie myśliwce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
F-15 Eagle
F-15 Eagle (Wikimedia Commons, Fot: Tech. Sgt. Ben Bloker, U.S. Air Force)
dojuwk0

Według Federalnego Zarządu Lotnictwa (FAA) prywatny, turbośmigłowy samolot Socata TBM700 wystartował z międzynarodowego portu lotniczego w Rochester, w stanie Nowy Jork, zgłaszając lot do Naples na Florydzie. Jednak z niewiadomych powodów zmienił kurs i przeleciał wzdłuż wschodniego wybrzeża USA, nad Kubą i po pokonaniu ok. 2700 km rozbił się u wybrzeży Jamajki. Pilot nie odpowiadał na wezwania.

Na miejsce katastrofy wysłano dwa samoloty wojskowe i płetwonurków, którzy poszukują szczątków rozbitej maszyny - poinformował major Basil Jarret z sił lotniczych Jamajki.

Na pokładzie maszyny znajdował się właściciel firmy handlu nieruchomościami Buckingham Properties, Larry Glazer i jego żona Jane - poinformował ich syn Rick Glazer. Dodał, że oboje mieli licencje pilotów a ociec był doświadczonym pilotem. Nie wiadomo czy były tam jeszcze inne osoby.

Maszynę śledziły myśliwce amerykańskie, dopóki nie wleciała w kubańską przestrzeń powietrzną - podało dowództwo obrony przeciwlotniczej USA.

Władze w Hawanie zaprzeczyły jednak, jakoby doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej Kuby.

dojuwk0

Podziel się opinią

Share

dojuwk0

dojuwk0
Więcej tematów