Maduro mówił o 120 dolarach pensji, śledczy wskazują na fortunę
Nicolas Maduro utrzymywał publicznie, że zarabia ok. 120 dolarów miesięcznie. Tymczasem amerykańscy prokuratorzy i dziennikarze śledczy opisują majątki jego rodziny i otoczenia oraz zarzuty narkoterrorystyczne.
Najważniejsze informacje:
- Maduro i Cilia Flores usłyszeli cztery zarzuty w sądzie federalnym w Nowym Jorku; nie przyznali się do winy.
- USA wcześniej przejęły związane z Maduro aktywa o wartości ok. 700 mln dolarów, m.in. nieruchomości i odrzutowce.
- Wenezuela od lat tkwi w kryzysie; według danych z materiału ubóstwo przekracza 90 proc., a pensja minimalna to 130 boliwarów.
Maduro od lat budował wizerunek skromnego urzędnika. Pod koniec grudnia w państwowej telewizji oznajmił, że otrzymuje równowartość dwóch petro, czyli ok. 120 dolarów miesięcznie. Mówił też, że ma jedno małe konto oszczędnościowe, na które "przelewają mu pensyjkę prezydenta" i że domowym budżetem zarządza jego żona, Cilia Flores. Obraz ten kłóci się z ustaleniami amerykańskich prokuratorów i dziennikarzy śledczych, którzy opisują fortuny w najbliższym kręgu Maduro.
Majątek Maduro stoi w sprzeczności z deklaracjami o „120 dolarach”
Według komunikatów amerykańskich władz w 2025 r. departament sprawiedliwości przejął aktywa powiązane z Maduro o wartości ok. 700 mln dolarów. W skład wchodziły nieruchomości na Florydzie, willa w Dominikanie, gospodarstwo z końmi, dwa prywatne odrzutowce, luksusowe auta, biżuteria i miliony w gotówce. Media odnotowały też nagranie, na którym na ręku Maduro widać zegarek Rolex warty ok. 73 tys. dolarów.
Te doniesienia kontrastują z trudną sytuacją mieszkańców Wenezueli. W kraju pogrążonym w kryzysie gospodarczym i humanitarnym ubóstwo ma przekraczać 90 proc. Pensja minimalna, niewaloryzowana od 2022 r., to 130 boliwarów, co przy kursie z końca 2025 r. oznacza mniej niż dolara. Rząd wypłacał dodatki dla sfery budżetowej i emerytów do ok. 130 dolarów miesięcznie, ale związek nauczycieli w 2024 r. szacował, że koszt podstawowego utrzymania rodziny to ok. 500 dolarów.
Zarzuty dla Maduro i jego żony
Amerykańscy prokuratorzy już w 2020 r. oskarżyli Maduro i kilkunastu urzędników o przemyt kokainy. Twierdzili, że celem było zalanie USA narkotykami, by osłabić społeczeństwo, a jednocześnie umocnić władzę i powiększyć majątki. W poniedziałek w sądzie federalnym w Nowym Jorku Maduro i Flores usłyszeli cztery zarzuty, w tym udział w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzanie kokainy do USA. Oboje nie przyznali się do winy.
Śledztwa dziennikarskie opisywały szeroko zakrojoną korupcję i defraudacje państwowych środków, a także interesy z zagranicznymi biznesmenami objętymi sankcjami USA. "New York Times" podawał, że rodzina Maduro miała przejąć faktyczną kontrolę nad całą ulicą luksusowych domów w Caracas. W 2015 r. dwaj siostrzeńcy Flores zostali zatrzymani przez DEA na Haiti przy próbie przemytu 800 kg kokainy. Skazano ich na 18 lat więzienia, lecz w 2022 r. wrócili do Wenezueli w ramach wymiany więźniów.