List polskiego ambasadora zamieszczono na stronie opinii i listów. Radlicki napisał, że sformułowanie "polski obóz", nawet jeśli odnosi się do jego położenia geograficznego, jest błędem. "Prowadzić może - jak podkreślił - do całkowicie błędnych i fałszywych konkluzji w odniesieniu do odpowiedzialnych za zagładę".
Polski ambasador zauważył, że podobne określenie jest wykorzystywane w niektórych środowiskach, także w mediach ("na szczęście nie we Włoszech" - dodał), systematycznie i z premedytacją jako element kampanii, której celem jest zafałszowanie prawdy o holokauście. "Aby uniemożliwić podobne próby jesteśmy zmuszeni za każdym razem domagać się należnego sprostowania" - napisał polski ambasador.
List polskiego ambasadora to jedyny głos w tej sprawie na łamach gazety. Redakcja "Corriere della Sera" nie zamieściła ze swej strony przeprosin ani żadnego sprostowania.
Sylwia Wysocka