Mówił, że jest "królem Łukowa". Tak zareagował, kiedy weszła policja
Sąd w Łukowie aresztował w czwartek 28-latka, który zaatakował w poniedziałek nożem dwie osoby. Policja pokazała moment zatrzymania niebezpiecznego przestępcy, który w przeszłości był już notowany za ataki z użyciem noża.
Najważniejsze informacje:
- 28-letni recydywista w poniedziałek zaatakował nożem 40-latka i 16-letniego chłopca w Łukowie. Nastolatek był jego zupełnie przypadkową ofiarą.
- Sprawca ukrywał się kilkadziesiąt kilometrów od miasta, gdzie zatrzymali go policyjni kontrterroryści.
- Okazuje się, że mężczyzna miał w przeszłości co najmniej kilka podobnych incydentów z użyciem noża.
28-letni Adrian S. jako pierwszego zaatakował nożem 16-letniego chłopca. Jak dowiaduje się WP, ofiara była zupełnie przypadkowa. Był poniedziałek około godz. 18, kiedy agresor dźgnął nożem chłopca w ścisłym centrum Łukowa. Szczęśliwie obrażenia nie okazały się poważne i chłopiec jeszcze tego samego dnia mógł opuścić szpital.
Jeszcze tego samego dnia Adrian S. napadł drugą ofiarę: znanego sobie 40-latka. Organom ścigania nie było łatwo ustalić przebiegu wydarzeń, bo jak nieoficjalnie dowiaduje się WP, zaatakowany mężczyzna nie chciał udzielać wyjaśnień. W jego przypadku obrażenia również nie zagrażały życiu, ale mogą trwale oszpecić mężczyznę. Adrian S. używając noża rozciął bowiem jego wargi po obu stronach ust robiąc z nich ranę określaną jako tzw. uśmiech Jokera.
Ranił nożem nastolatka. Był przerażony, gdy znalazła go policja
Dynamiczne zatrzymanie Adriana S. w hotelu
Policja z Łukowa szybko zidentyfikowała napastnika jako 28-latka z przeszłością kryminalną. Kontrterroryści z KWP w Lublinie dopadli poszukiwanego we wtorek rano w jednym z hoteli w miejscowości oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Łukowa. Mężczyzna był zaskoczony szybkim zatrzymaniem.
Na nagraniu opublikowanym przez policję widać bardzo dynamiczny moment zatrzymana mężczyzny, który jeszcze spał w chwili wejścia kontrterrorystów.
- Policja! Policja! Na ziemię, połóż się na ziemi, gleba! Ręce do tyłu! - słyszymy na nagraniu udostępnionym przez policję.
W trakcie przeszukania znaleziono przy nim mefedron.
Podejrzany został następnie przewieziony do Łukowa, gdzie postawiono mu zarzuty zaatakowania nożem dwóch osób oraz posiadania narkotyków. Sąd, uznając go za niebezpiecznego recydywistę, zdecydował w czwartek o tymczasowym aresztowaniu na okres co najmniej trzech miesięcy.
Co wiemy o przeszłości oskarżonego?
Jak się okazuje, już wcześniej mężczyzna miał kilka incydentów z użyciem noża. W 2020 r. zatrzymano go, gdy ugodził nożem swojego znajomego, a wcześniej zaatakował dwie inne osoby. Jak ustaliła WP, mężczyzna zaledwie 1,5 roku temu wyszedł z więzienia za pobicie z użyciem noża. W rozmowie z funkcjonariuszami określał się nawet jako przestępczy "król Łukowa". Teraz może go czekać znacznie dłuższa odsiadka. Obecnie grozi mu nawet 20 lat więzienia.