Lekarska lista płac. Ile zarabia się w polskich szpitalach?
Wynagrodzenia lekarzy w Polsce nadal budzą kontrowersje. Chociaż podstawowa płaca wzrosła, rzeczywiste dochody nielicznych przewyższają medialne spekulacje. Dlaczego zarobki lekarzy są tematem debat?
Najważniejsze informacje:
- Podstawa wynagrodzenia lekarzy na etacie wzrośnie do minimum 13 tysięcy złotych od 1 lipca.
- Tylko 400-800 lekarzy zarabia ponad 100 tys. zł miesięcznie, wykonując wysoko wyceniane procedury.
- Szymon Osowski apeluje o jawność wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek pracujących na kontraktach.
Podstawowa pensja lekarza w Polsce wyniesie minimum 13 tys. zł miesięcznie od 1 lipca, co jest istotnym wzrostem. Pomimo tego, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie dysponuje środkami na kolejne podwyżki, to ministerstwo zdrowia nadal nie ma planu legislacyjnego, a lekarskie zarobki wciąż rosną.
Według "Gazety Wyborczej" większość lekarzy w Polsce zarabia znacznie mniej niż często przytaczane w mediach kwoty. Zaledwie 400 do 800 lekarzy może pochwalić się miesięcznymi dochodami powyżej 100 tys. zł, co dotyczy najbardziej wyspecjalizowanych procedur medycznych.
Jak wygląda rzeczywistość zarobków lekarzy?
O wysokości wynagrodzenia lekarzy toczy się nieustająca debata. Wielu podkreśla, że przedstawiane w mediach astronomiczne zarobki dotyczą niewielkiego odsetka specjalistów. - Osławione faktury na 100 tys. zł dotyczą promila lekarzy - wypowiedział się anonimowo jeden z lekarzy z Warszawy tłumacząc, że tak wysokie kwoty są rzadkością.
Dodatkowo, nadal nierozwiązanym problemem jest brak jawności wynagrodzeń. Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska zaznacza, że wynagrodzenia lekarzy pracujących na kontraktach nie są w pełni ujawniane. - Przy umowach o pracę jawne jest wynagrodzenie ordynatorów i kierowników klinik. W przypadku lekarzy niepełniących kierowniczych funkcji szpital powinien podać kwoty dla stanowisk - stwierdził Osowski, podkreślając potrzebę transparentności.
Dlaczego jawność wynagrodzeń jest istotna?
Większość szpitali odmówiła gazecie informacji, zignorowała prośby, nie odpisała, prosiła o doprecyzowanie pytań, albo odpisała na wniosek tak, aby udowodnić, że żadnych informacji podać nie może. Szpital Miejski w Gliwicach odmówił podania wysokości kontraktów wypłacanych lekarzom, zasłaniając się... tajemnicą przedsiębiorstwa. Według "Gazety Wyborczej", wynagrodzenia często zależą od wartości przeprowadzonych procedur, a nie godzin pracy.
Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej wskazuje na systemowe problemy, które wymykają się spod kontroli placówek zdrowotnych. - Ujawnienie dokładnych danych nie jest w interesie zarządzających szpitalami. Problemem nie są jednak zarobki, ale system. Mapy potrzeb zdrowotnych nie działają, jeśli po dwóch stronach ulicy są szpitale, które mają różnych właścicieli, ale te same oddziały i rywalizują o tę samą kadrę - podsumował.