Ks. Waldemar P. podejrzany o molestowanie. Rośnie liczba ofiar
Rośnie liczba ofiar ks. Waldemara P., byłego proboszcza parafii w Skórowie, podejrzanego o molestowanie seksualne. Po apelu prokuratury do śledczych zgłosiły się dwie kolejne. Ofiar, jak podejrzewa prokuratura, mogło być jednak znacznie więcej.
Najważniejsze informacje:
- Cztery osoby mają status pokrzywdzonych; zgłosiły się też dwie kolejne, które deklarują, że były ofiarami księdza.
- Śledczy analizują korespondencję z lat 2019–2024, zabezpieczoną na telefonach duchownego.
- Ksiądz został tymczasowo aresztowany do 10 marca; prokuratura zapowiada wniosek o przedłużenie aresztu.
Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przedstawili księdzu Waldemar P., byłemu proboszczowi parafii w Skórowie i dziekanowi zarządzającymi dziewięcioma parafiami na Kaszubach zarzuty dotyczące molestowania seksualnego czterech chłopców w wieku od 15 do 18 lat. W grudniu sąd zdecydował o areszcie tymczasowym dla duchownego. Prokuratura zaapelowała wówczas do innych ofiar księdza, by się do niej zgłaszały. Po tym wezwaniu odezwały się kolejne dwie osoby.
Ile osób pokrzywdzonych i jakie są zarzuty?
Śledztwo zainicjowało zawiadomienie kanclerza Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej o podejrzeniu popełnienia przestępstw o charakterze seksualnym przez osobę duchowną. Przeprowadzono przeszukanie w parafii, gdzie mieszkał ksiądz. Funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi telefon komórkowy księdza, który poddano analizie przez biegłego z zakresu informatyki śledczej. Wśród dowodów znalazła się korespondencja o charakterze intymnym z małoletnimi i dorosłymi mężczyznami. - Analiza korespondencji pozwoliła na tym etapie śledztwa ustalić cztery osoby pokrzywdzone, które przesłuchano - mówił w grudniu prokurator Duszyński.
Śledczy zaapelowali wówczas o to, aby zgłaszały się kolejne osoby, które mogły paść ofiarami seksualnych nadużyć ze strony proboszcza.
- Na obecnym etapie postępowania cztery osoby posiadają status pokrzywdzonych - przekazał "Wyborczej" prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - To osoby wskazane w zarzutach ogłoszonych podejrzanemu. Ale po skierowaniu apelu medialnego do organów ścigania zgłosiły się kolejne dwie osoby deklarujące, że mogły zostać pokrzywdzone. Trwają dalsze czynności zmierzające do ustalenia następnych osób, które mogły paść ofiarą przestępstwa. Wytypowano kilkanaście takich osób - dodaje.
Dlaczego śledztwo zatoczyło szerszy krąg?
Jak informuje serwis wyborcza.pl, już wiadomo, że katalog zarzutów będzie szerszy. Prokurator ze Starogardu Gdańskiego, gdzie prowadzone jest śledztwo, przesłuchał dotychczas 15 osób.
- Prowadzona jest szczegółowa analiza korespondencji zabezpieczonej na telefonach komórkowych podejrzanego - mówi prokurator Duszyński. - Materiał dowodowy jest bardzo obszerny i obejmuje okres kilku lat - dodał.
Jak tłumaczył prokurator, po wytypowaniu kolejnych potencjalnych pokrzywdzonych ustalane są ich dane osobowe i adresowe. Potem do miejscowego sądu rejonowego kierowane są wnioski o ich przesłuchanie. - Przesłuchiwani są również członkowie rodzin pokrzywdzonych, a czynności te prowadzi funkcjonariusz policji Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości - poinformował prokurator.
Źródło: wyborcza.pl