Ks. Galus atakuje arcybiskupa. "Widać, kim się szatan posługuje"
Podczas niedzielnej mszy ks. Daniel Galus ostro skrytykował abp. Wacława Depo i kurialnych współpracowników. W tle toczy się sprawa eksmisyjna z pustelni w Czatachowie, której właścicielem jest kuria. - Widać, kim się szatan i złe duchy posługują: arcybiskupem Wacławem Depo i księdzem Mariuszem Bakalarzem. Złe duchy pokazują, kogo mają w swoich łapach, kim się posługują, żeby nas wyrzucić - mówił.
Najważniejsze informacje:
- Ks. Daniel Galus podczas mszy zaatakował abp. Wacława Depo i skomentował proces eksmisyjny.
- - Widać, kim się szatan i złe duchy posługują: arcybiskupem Wacławem Depo i księdzem Mariuszem Bakalarzem. Złe duchy pokazują, kogo mają w swoich łapach, kim się posługują, żeby nas wyrzucić - mówił.
- Kustosz sanktuarium w Leśniowie potępił kolportaż ulotek i zbieranie poparcia dla wspólnoty Galusa.
Jak relacjonuje Onet, podczas niedzielnej mszy suspendowany ksiądz Daniel Galus odniósł się do rozprawy eksmisyjnej, która ruszyła przeciwko niemu. Częstochowska kuria chce bowiem, by opuścił pustelnię w Czatachowie.
- Próba wyrzucenia nas jest szatańska. To znak jakiegoś obłąkania, opętania, utraty wiary, jakiś rodzaj apostazji. To jest walka z ludźmi, którzy się modlą, przyjeżdżają z całej Polski, nawet z różnych miejsc świata - grzmiał z ambony.
Duchowny postanowił też zaatakować arcybiskupa Wacława Depo. - Wykorzystał do tego religijną manipulację, wmawiając ludziom, że krzyki podczas jego modlitw to dzieło szatana. Podobnie, jak ostatni nakaz eksmisji - mówił.
- Złe duchy wiele razy krzyczały ze wściekłością na naszych spotkaniach czy tutaj, w pustelni, gdy były wyrzucane, kiedy musiały odejść do piekła. To te duchy krzyczały: "wypędzimy was stąd, wyrzucimy was". Widać, kim się szatan i złe duchy posługują: arcybiskupem Wacławem Depo i księdzem Mariuszem Bakalarzem. Złe duchy pokazują, kogo mają w swoich łapach, kim się posługują, żeby nas wyrzucić - mówił.
Duchowny stwierdził, że biskupi to nie są "słudzy Boga", tylko "słudzy szatana w sutannach".
- Ksiądz arcybiskup ma już swoje lata. Niedługo może stanąć przed Panem Bogiem. I co powie? "Niszczyłem ludzi, niszczyłem kościół w Czatachowie, niszczyłem kapłana", bo tylko tym będzie mógł się pochwalić. Takie będzie miał zasługi - powiedział.
Zwolennicy Galusa "wprowadzali wiernych w błąd"
To nie jedyne kontrowersje związane z Galusem. Kilka dni temu kustosz Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej poinformował, że zwolennicy Galusa "rozpowszechniały ulotki, propagowały swoją wspólnotę oraz wprowadzały wiernych w błąd, nakłaniając ich do poparcia tej działalności, także poprzez pozostawione modlitwy w intencji ks. Daniela Galusa" - napisał o. Piotr Stanikowski.
"Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej nie jest miejscem do prowadzenia jakiejkolwiek prywatnej agitacji religijnej, tym bardziej takiej, która pozostaje w sprzeczności z jednoznacznymi decyzjami Kościoła. Nie ma i nigdy nie było zgody Ojców Paulinów na tego typu działania. Takie postępowanie jest nieuprawnione, niegodziwe, niemoralne i absolutnie nieakceptowalne" - podkreślił.
Przypomniał także, że zgodnie z komunikatem Archidiecezji Częstochowskiej z 29 kwietnia 2022 roku, "w sposób jasny, jednoznaczny i publiczny stwierdza, że ks. Daniel Galus został ukarany karą suspensy, ma zakaz sprawowania jakichkolwiek czynności kapłańskich, Eucharystia i inne sakramenty przez niego sprawowane są niegodziwe, sakrament pokuty jest nieważny".
Źródło: Onet