Krzyk podczas RBN. Tak zareagował Nawrocki. Jest nagranie
Jednym z tematów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego były kontakty towarzysko-biznesowe marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Już samo ogłoszenie tego punktu obrad wywołało poruszenie na sali. Jeszcze zanim posiedzenie na dobre się rozpoczęło, na sali było słychać krzyk.
Prezydent Karol Nawrocki nawiązał jeszcze przed początkiem niejawnej części RBN do sprawy marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jak mówił, "wątpliwości (w jego sprawie-red.) muszą być przedmiotem dzisiejszego spotkania".
Krzyki na RBN. Taka była reakcja Nawrockiego
- Musi być jasna i klarowna weryfikacja. Ja takie sprawdzenie przechodziłem wielokrotnie, za różnych rządów i różnych premierów. Po raz pierwszy ABW sprawdziła mnie w 2009 roku, dostałem dostęp do klauzuli ściśle tajne. Po raz drugi w 2014, otrzymałem dostęp do klauzuli ściśle tajne. Po raz kolejny w roku 2021. Od roku 2021 posiadam aktualne zaświadczenie w zakresie ochrony informacji niejawnych NATO, UE. A uznajemy, że nie ma problemu, jak marszałek Sejmu, który może zostać prezydentem, nie ma żadnego poświadczenia bezpieczeństwa - zastanawiał się Nawrocki.
W tym momencie słychać było, że ktoś krzyknął coś z sali, ale na nagraniach mediów nie słychać dokładnie, jakie słowa padły. Jak się potem okazało, była to posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. - Będzie czas, pani poseł, keep calm - skwitował jej zachowanie prezydent.