Czarzasty popełnił błąd? "To jest niedopuszczalne"
Spór marszałka Sejmu z ambasadorem USA w Polsce wywołał falę komentarzy. W programie WP "Didaskalia" Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do całej sytuacji, patrząc na nią z pozycji doświadczonej ambasadorki Polski w Rosji.
- To jest ciąg dalszy tej, nazwijmy to niestandardowej prezydentury, z którą mamy do czynienia i to jest po prostu fakt. Mamy prawo czuć, że jesteśmy w pełni niezależnym krajem i róbmy to. To nie jest tak, że ambasador będzie nam ustawiał, kto jest marszałkiem Sejmu. To jest niedopuszczalne. Jeżeli można nie eskalować, to lepiej nie eskalować - oceniła spór Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Thomas Rose w ostrych słowach uderzył we Włodzimierza Czarzastego, gdy marszałek Sejmu wygłosił krytyczne zdania na temat polityki zagranicznej amerykańskiego prezydenta w odpowiedzi na list ws. przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi.
Według byłej ambasadorki Polski w Rosji w latach 2014-2016, całą sprawę można było załatwić zupełnie inaczej. Wydanie opinii ws. Trumpa powinno paść za zamkniętymi drzwiami.
- Opinia w sprawie Pokojowej Nagrody Nobla, można ją wydać negatywną i nawet należy, ja się tu zgadzam z panem marszałkiem. Prezydent Trump nie przyczynia się do zwiększenia pokoju na świecie. Tę opinię można zakomunikować, że ona nie jest pozytywna i została wysłana. Warto zważyć słowa mając na uwadze bezpieczeństwo Polski i fakt, że my potrzebujemy bardziej USA niż one nas. Takie są twarde realia - dodała przewodnicząca Polski 2050. Więcej w programie "Didaskalia" na platformie YouTube.