"Krok w kierunku równości". Kotula komentuje wyrok NSA
Dzisiejszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego oznacza, że polska administracja oficjalnie rozpozna (zawarte za granicą) małżeństwo jednopłciowe swoich obywateli. – To jest wyrok przełomowy. To jest krok w kierunku pełnej równości. Ale to nie jest zmiana systemowa – podkreślała ministra Katarzyna Kotula.
– Dzisiaj jest bardzo ważny dzień dla równości. To bardzo szczęśliwy dzień – mówiła w piątek ministra Katarzyna Kotula podczas konferencji prasowej. – To szczególnie szczęśliwy dzień dla Pana Jakuba i Pana Mateusza, którzy zdecydowali się zawrzeć związek małżeński za granicą – dodała.
W piątek 20 marca Naczelny Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie stołecznego sądu administracyjnego - oraz wcześniejszą decyzję - o odmowie wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa polskich osób tej samej płci, które wzięli ślub za granicą.
NSA zobowiązał kierownika stołecznego urzędu stanu cywilnego do przeniesienia do polskiego rejestru aktu tego małżeństwa jednopłciowego. Oznacza to, że polska administracja oficjalnie rozpozna (zawarte za granicą) małżeństwo jednopłciowe swoich obywateli.
Orzeczenie zapadło w związku z zeszłorocznym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE, który odpowiedział na pytanie skierowane do niego z polskiego NSA. – TSUE wypowiedziało się już w tej sprawie i powiedziało jasno, że Polska musi transkrybować zagraniczne akty małżeństwa – mówiła ministra na konferencji prasowej.
Ministra podkreślała, że wyrok NSA oznacza, że Urząd Stanu Cywilnego ma 30 dni od zwrotu dokumentacji dotyczącej małżeństwa zawartego za granicą, żeby uznać je także w Polsce. – To jest wyrok przełomowy. To jest krok w kierunku pełnej równości. Ale to nie jest zmiana systemowa i to chciałabym zaznaczyć. To nie znaczy, że zmieniamy w jakikolwiek sposób polskie prawo – podkreślała ministra.
Decyzja NSA nie oznacza jednak, że w Polsce będzie można zawrzeć małżeństwo jednopłciowe. Wyrok stanowi jedynie, że (w związku ze swobodnym przepływem ludzi w UE) małżeństwo uznawane przez jedno państwo powinno mieć możliwość przeprowadzenia się do innego kraju, w którym również będzie uznawane za formalną parę. – To nie znaczy, że do polskiego prawa wprowadzamy małżeństwa jednopłciowe, ale to oznacza, że Polska musi respektować wyrok TSUE, Polska musi respektować wyrok NSA – tłumaczyła.
W uzasadnieniu wyroku NSA sędzia Kiermaszek przywołał kontrowersyjny art. 18 polskiej konstytucji stanowiący, że "małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". – Z przepisu tego, zdaniem sądu orzekającego, nie można wywieść normy, że stanowi on bezwzględną przeszkodę w uznaniu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego w innym państwie UE zgodnie z ustawodawstwem tego państwa, w tym także w przeniesieniu aktu tego małżeństwa do polskiego rejestru w drodze transkrypcji – zaznaczył sędzia NSA.
Źródło: WP / PAP