Kreml drwi z Europy po ruchu Trumpa. "Koalicja ukaranych"
Specjalny wysłannik Władimira Putina Kiriłł Dmitrijew opublikował kpiący wpis w sieci, w którym ironicznie skomentował spór Europy z USA o Grenlandię. Uderzając w zachodnich liderów, polityk określił ich mianem "koalicji ukaranych" i zamieścił zdjęcie, na którym znalazł się m.in. premier Donald Tusk.
Najważniejsze informacje:
- Europa i USA spierają się o status należącej do Danii Grenlandii.
- Zamiar anektowania wyspy zakomunikował prezydent Donald Trump, który twierdzi, że jest ona mu potrzebna ze względów bezpieczeństwa.
- Kreml czerpie korzyść z konfliktu między sojusznikami z NATO, kpiąc z postawy Europy Zachodniej na potrzeby własnej propagandy.
Na profilu w mediach społecznościowych Kiriłła Dmitrijewa ukazał się wpis z dołączonym zdjęciem przedstawiającym europejskich przywódców. Na fotografii widać m.in. polskiego premiera Donalda Tuska, Emmanuela Macrona, Keira Starmera i Wołodymyra Zełenskiego.
Trump żąda Grenlandii. Kreml uderza w Europę
Wpis Dmitrijewa jest wyraźnym nawiązaniem do kłótni Zełenski-Trump, do której doszło w lutym 2025 r. w Białym Domu. To wtedy amerykański przywódca zagroził prezydentowi Ukrainy, że "igra z III wojną światową", próbując zmusić go do pokoju za wszelką cenę i mówiąc, iż "nie ma on żadnych kart".
"Unia Europejska/Wielka Brytania nie mają żadnych kart" - możemy przeczytać w nowym wpisie propagandysty, który jest główną postacią pośredniczącą w rozmowach rosyjsko-amerykańskich ws. zakończenia konfliktu w Ukrainie.
Wysłannik Putina kpi z sojuszników Ukrainy
Chęć anektowania Grenlandii przez Stany Zjednoczone to niebezpieczny precedens, który może zagrozić jedności demokratycznego Zachodu i poddać ciężkiej próbie transatlantyckie relacje. Donald Trump zdaje się nie tylko nie łagodzić, ale wręcz podsycać spory, czego wyrazem są opublikowane przez niego grafiki, na których obszary Kanady i Grenlandii pokryte są amerykańską flagą.
Taki fotomontaż, będący przeróbką zdjęcia z Gabinetu Owalnego z lutego ub.r., to z kolei doskonała pożywka dla Kremla. Dowodem na te słowa jest fakt, iż także ten obraz udostępnił na swoim profilu Kiriłł Dmitrijew.