Korwin-Mikke o Mentzenie i Bosaku. Wspomina spór w Konfederacji
Janusz Korwin-Mikke wprost skomentował relacje z Krzysztofem Bosakiem i Sławomirem Mentzenem. Wspominał spór o strategię i łagodzenie haseł w Konfederacji.
Najważniejsze informacje:
- Po wyborach Korwin-Mikke został odsunięty od decyzyjnych struktur i wykluczony z Rady Liderów.
- Polityk twierdzi, że konflikt wywołało łagodzenie haseł i dopasowywanie ich do "przeciętnego wyborcy".
- Krytykuje półśrodki w podatkach, podkreślając potrzebę radykalnej reformy.
Po słabszym niż oczekiwano wyniku Konfederacji w wyborach parlamentarnych doszło do przetasowań. Symbolicznym efektem tego okresu partii było odsunięcie Janusza Korwin-Mikkego, a następnie wykluczenie go z Rady Liderów. W rozmowie z Faktem Korwin-Mikke tłumaczy, jak dziś patrzy na decyzje dawnego kierownictwa.
Korwin-Mikke mówi, że kluczowa była różnica w podejściu do przekazu. Według niego obecni liderzy uznali, że skrajnie prawicowe postulaty nie dają szans na zwycięstwo. Dlatego postawili na łagodniejszy ton i próbę dopasowania haseł do przeciętnego wyborcy. Tę zmianę ocenia jako błąd.
Polityk podkreśla, że spór nie wynika z osobistych pretensji, ale z odmiennych ocen skuteczności. Wskazuje, że łagodzenie postulatów osłabia tożsamość ugrupowania i rozmywa program. - To właśnie ta decyzja stała się osią konfliktu – przekonywał w rozmowie.
Korwin-Mikke krytykuje zwłaszcza modyfikacje w programie gospodarczym. – Ja nie rozumiem, jak można przekonać ludzi, że zniesienie połowy podatku dowodowego jest lepsze niż całkowite jego zniesienie – powiedział w wywiadzie. Jego zdaniem półśrodki nie rozwiązują problemów systemowych, a jedynie je maskują.
Korwin-Mikke wciąż stawia na swoją starą politykę. W jego ocenie "Polska potrzebuje radykalnej reformy", a odejście od bezkompromisowych postulatów to błąd strategiczny. Uważa, że konsekwencja programowa jest ważniejsza niż krótkoterminowa korekta przekazu pod sondaże.
Źródło: Fakt