Kontrowersyjny pomysł MON. Środowisko LGBT oburzone
Ministerstwo Obrony Narodowej proponuje wprowadzenie rocznego okresu próbnego dla par zawierających umowę o wspólnym pożyciu. Nowy pomysł budzi kontrowersje i krytykę ze strony aktywistów LGBT.
Najważniejsze informacje:
- Projekt zakłada, że pary otrzymają pełne uprawnienia po roku od zawarcia umowy.
- Środowiska LGBT krytykują nową propozycję jako niekorzystną dla par jednopłciowych.
- Komitet Stały Rady Ministrów rozważy projekt, w tym uwagi MON.
Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiło propozycję, która ma wprowadzić rok próbny dla par zainteresowanych umową o wspólnym pożyciu. Taka zmiana miałaby na celu uzyskanie pełnych uprawnień dopiero po upływie dwunastu miesięcy od podpisania dokumentu.
"Postuluje się rozważenie dokonania zmian w projekcie o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu w takim kierunku, aby osoby zawierające umowę nabywały wszelkie uprawnienia wymienione w ustawach zmienianych tym projektem po upływie roku od dnia jej zawarcia" - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej w swoim piśmie.
Dlaczego projekt budzi kontrowersje?
Propozycja MON wywołała burzę krytyki wśród działaczy LGBT. Mateusz Sulwiński z Grupy Stonewall, cytowany przez "Wyborczą", uznaje nowy wymóg za absurdalny i szkodliwy dla par liczących na jakiekolwiek formalne uznanie związku.
- Taki "rok próby" uderzy w pary zainteresowane umową o "statusie osoby najbliższej i wspólnym pożyciu", która już jest owocem marnego kompromisu. Z jakiegoś powodu nie rozmawiamy już o "związkach partnerskich", tylko o "statusie osoby najbliższej". Czy naprawdę już nawet kompromis tu nie wystarczy, tylko trzeba ludzi jeszcze bardziej upokarzać? - mówił.
Projekt, który już wcześniej został określony jako owoc kompromisu między Nową Lewicą a PSL, miał na celu umożliwienie podpisania umowy o "statusie osoby najbliższej" jako alternatywy dla związków partnerskich. Sulwiński podkreśla, że taka umowa ma szczególne znaczenie dla tysięcy par jednopłciowych w Polsce.
Czy rok próbny to dobry pomysł?
Zgodnie z uwagami MON, obawy budzi fakt, że uszczuplony projekt może być zbyt zbliżony do instytucji małżeństwa. Zdaniem ministerstwa, trwałość małżeństwa jest jego kluczową cechą, która powinna odróżniać takie związki od projektowanej umowy o wspólnym pożyciu.
Resort podkreśla, że przyjęcie projektu w pierwotnej wersji zbytnio zbliża umowy partnerskie do formalizacji małżeńskiej, co może być niezgodne z konstytucyjną ochroną małżeństwa.
Tymczasem Komitet Stały Rady Ministrów ma w najbliższy czwartek rozważyć propozycję o "statusie osoby najbliższej" i jej dalsze procedowanie w Sejmie. Wynik tych rozważań może zdecydować o przyszłości projektu i jego wpływie na pary w Polsce.
Źródło: Gazeta Wyborcza