Konflikt w Brukseli. Kallas ma nazywać von der Leyen "dyktatorką"
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas jest w konflikcie z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Prywatnie ma ją nazywać "dyktatorką" - podaje Politico.
Jak opisuje Politico, bycie szefem unijnej dyplomacji jest jedną z najcięższych prac w brukselskiej administracji. Ursula von der Leyen nie dogadywała się już z Josepem Borrellem, ale stosunki z obecną szefową Kają Kallas mają być jeszcze gorsze.
Jak opisuje Politico, w ubiegłym roku kierowana przez Kallas Europejska Służba Działań Zewnętrznych (EEAS) straciła część wpływów, gdyż Komisja Europejska otworzyła Dyrekcję Generalną ds. Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Zatoki Perskiej (DG MENA). Oprócz tego KE aktywnie pracuje nad planami redukcji personelu agencji Kallas.
Kallas próbowała się bronić i powołać na wpływowe stanowiska zastępcy sekretarza generalnego w EEAS Martina Selmayra, "szarą eminencję" KE z czasów, gdy na jej czele stał Jean-Claude Juncker. Decyzja ta została jednak zablokowana przez biuro von der Leyen.
Von der Leyen "dyktatorka"
Jak opisuje Politico, Kallas "prywatnie narzeka, że (von der Leyen) jest dyktatorką, ale niewiele, jeśli w ogóle, może z tym zrobić". Dziennikarze zwracają także uwagę, że pozycja Kallas jest dużo słabsza od jej poprzednika, gdyż pochodzi z małego kraju (Estonii), a jej frakcja liberalna ma niewielkie wpływy w Brukseli.
Kallas objęła stanowisko szefa dyplomacji europejskiej latem 2024 roku. Wcześniej pełniła funkcję premiera Estonii.
Źródło: Politico