Konflikt Nawrockiego z Czarzastym. "Nie dajcie się wkręcać"
Nie milkną echa konfliktu Karola Nawrockiego z Włodzimierzem Czarzastym wokół niewypełnienia ankiety bezpieczeństwa przez marszałka Sejmu. Poseł Paweł Kowal zaapelował, by nie dać się wkręcić w grę Pałacu Prezydenckiego. Z kolei przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości Paweł Sałek domaga się zamkniętej debaty w Sejmie w tej sprawie.
W przeszłości, gdy Włodzimierz Czarzasty był formalnym członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych, nie brał aktywnego udziału w jej pracach, ponieważ nie złożył ankiety bezpieczeństwa wymaganej do uzyskania dostępu do informacji "ściśle tajnych". W efekcie polityk lewicy miał dostęp jedynie do materiałów o niższej klauzuli tajności, co w praktyce uniemożliwiało mu pełne uczestnictwo w posiedzeniach komisji i pracę nad kluczowymi sprawami.
W ostatnich tygodniach ten temat wrócił w kontekście publikacji o relacjach Czarzastego z Rosjanką - Swietłaną Czestnych. Karol Nawrocki w minionym tygodniu zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, a na niej podjął temat Czarzastego z rządem.
Głos w sprawie konfliktu Nawrockiego z Czarzastym w Radiu Zet zabrali posłowie koalicji rządzącej, jak i opozycji.
- Źródłem całej awantury są działania Pałacu Prezydenckiego, a nie marszałka Czarzastego. Nie dajcie się wkręcać Pałacowi Prezydenckiemu - powiedział Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej. - Prawda jest taka, że w odczuciu społecznym taka ankieta powinna zostać wypełniona przez drugą osobę w państwie. Postulujemy jako PiS, żeby na ten temat odbyła się zamknięta debata sejmowa - odbił piłeczkę poseł Paweł Sałek.
Uwagi do Czarzastego miał także jego były partyjny kolega, Adrian Zandberg. - Panu marszałkowi Czarzastemu korona z głowy by nie spadła, gdyby wypełnił tę ankietę bezpieczeństwa, bo zajmujemy się drugi tydzień biciem piany - powiedział były kandydat na prezydenta.
- Przede wszystkim czuję się zażenowana tym, że prezydent Nawrocki rzucił na tapetę RBN-u temat, który zupełnie nie przystawał do tematu bezpieczeństwa - powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus. - Mam wątpliwość czy wsadzenie tego punktu do RBN-u nie było koordynowane między prezydentem a mediami PiS-owskimi i Amerykanami. Czarzasty został sprawdzony przez służby, przez ABW. Dla mnie to przecina całą tę dyskusję. (…) Doskonale też wiemy, że funkcjonariusze ABW mieli wątpliwości, czy przyznać panu Nawrockiemu dostęp do informacji - dodała europosłanka z Nowej Lewicy.
Źródło: Radio Zet