Kołodziejczak bez prawa jazdy. "Wytrzymam trzy miesiące"
Michał Kołodziejczak przyznał, że dwukrotnie stracił prawo jazdy za nadmierną prędkość. Choć mógł skorzystać z immunitetu, postanowił samodzielnie ponieść konsekwencje.
Najważniejsze informacje:
- Michał Kołodziejczak stracił prawo jazdy dwa razy z powodu nadmiernej prędkości.
- Odrzucił możliwość natychmiastowego odzyskania dokumentu dzięki immunitetowi.
- Lider AgroUnii krytykował również zachowanie polityków w kontekście relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, ujawnił w rozmowie z RMF FM, że stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Pomimo możliwości skorzystania z immunitetu i odzyskania dokumentu, zdecydował się na poniesienie konsekwencji.
- Miałem takie zajście, że policja mnie zatrzymała, jechałem faktycznie za szybko. Usłyszałem: Możesz się posłużyć immunitetem i wtedy dostajesz prawo jazdy od razu. Powiedziałem: Chwila, wytrzymam trzy miesiące i nie jest to dla mnie problem - tłumaczył.
Dlaczego Kołodziejczak zrezygnował z immunitetu?
Michał Kołodziejczak podkreślił, że krytykując jazdę samochodem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, nie miał intencji go pouczać. - Takie sytuacje kryzysowe pokazują, czy potrafimy się faktycznie zachować normalnie - mówił w kontekście swojego zatrzymania. Chciał wykazać się odpowiedzialnością bez nadużycia swoich uprawnień.
Jakie obawy wyraża lider AgroUnii?
W dalszej części rozmowy lider AgroUnii odniósł się do polityki międzynarodowej i relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Wskazał na nieprzewidywalność działań amerykańskich przywódców. - To jest nasz największy sojusznik, ale to jest też gracz trochę nieprzewidywalny - ocenił. Apelował o ostrożność w wypowiedziach polityków, aby nie psuć współpracy z USA.
Kołodziejczak odniósł się również do problemów Włodzimierza Czarzastego, sugerując, że niektórzy politycy tracą czujność, gdy odnoszą sukcesy. - Szło dobrze i nagle jest gafa - podsumował sytuację. Wyraził przekonanie, że konieczne jest dbanie o relacje z innymi państwami oraz uwagę na słowa i działania polityków.
źródło: RMF FM