Kolejne balony wleciały do Polski. "Prawdopodobnie przemytnicze"
Jak przekazała Straż Graniczna, "w nocy z 15 na 16 lutego 2026 roku zaobserwowano obiekty, które wleciały do Polski z kierunku Białorusi". Dodano, że były "to prawdopodobnie balony przemytnicze".
"W nocy z 15 na 16 lutego 2026 roku zaobserwowano obiekty, które wleciały do Polski z kierunku Białorusi. Przemieszczanie się obiektów było monitorowane przez służby pozostające w stałym kontakcie z Dowództwem Operacyjnym RSZ" - wskazano w wydanym komunikacie.
"To prawdopodobnie balony przemytnicze. Trwają czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia. Wszystkie działania podejmowane na granicy odbywają się w ramach zintegrowanego systemu ochrony państwa. Każdy sygnał o naruszeniu lub zbliżeniu się do strefy nadgranicznej jest przez służby weryfikowany" - dodano.
Kolejne balony wleciały do Polski
Balony z podwieszonymi paczkami papierosów coraz częściej opadają po polskiej stronie granicy z Białorusią. W ubiegłym roku zatrzymano łącznie 29 osób związanych z tym procederem - wśród nich było 14 obywateli Polski, 10 Białorusi, czterech Litwinów oraz jeden Ukrainiec. Byli to współpracownicy przemytników, którzy na terytorium Polski odbierali ładunki zrzucone z balonów.
Zdaniem Stanisława Żaryna, byłego zastępcy koordynatora służb specjalnych, balony i drony przylatujące z Białorusi są wyposażane w urządzenia lokalizacyjne, czujniki i inne elementy umożliwiające monitorowanie ich trasy.
Wskazywał, że to może świadczyć o tym, że Rosja i Białoruś zbierają w ten sposób dodatkowe informacje o Polsce, w tym o możliwościach przechwytywania takich obiektów i reagowania na prowokacje. Jak podkreślał w rozmowie z "Rz", tego rodzaju działania stanowią cenne źródło wiedzy dla Rosji.