Kłótnia z Pałacem o pismo ABW. "Ni z gruchy, ni z pietruchy"
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że pismo szefa ABW ws. Włodzimierza Czarzastego "nie przynosi" wyjaśnień. Rzecznik służb specjalnych przekazał z kolei, że pismo wpłynęło w ubiegłym miesiącu i nikt nie zgłaszał do niego pytań. "Teraz ni z gruchy, ni z pietruchy prezydencki rzecznik na X wylewa swoje przemyślenia" - stwierdził Jacek Dobrzyński.
Rzecznik prezydenta przekazał, że do kancelarii wpłynęło pismo szefa ABW ws. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Dokument ma dotyczyć m.in. jego znajomości towarzysko-biznesowych. "Niestety, dokument nie przynosi wyjaśnień - przeciwnie, stawia kolejne pytania" - uważa Rafał Leśkiewicz.
"A przecież istnieje prosta droga, by na nie odpowiedzieć: procedura sprawdzająca, przeprowadzona przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Informacje podane w obszernej ankiecie bezpieczeństwa osobowego będą stanowiły formalno-prawną podstawę ich rzetelnej weryfikacji przez służby, zamiast pozostawać w sferze medialnych doniesień. Tylko taka weryfikacja daje gwarancję rękojmi zachowania tajemnicy i jest testem na prawdomówność. Pokazuje też, czy osoba sprawdzana nie ma nic do ukrycia" - napisał na portalu X rzecznik prezydenta.
Przypomniał, że prezydent Karol Nawrocki trzykrotnie poddawał się takiej procedurze. "Dlaczego więc druga osoba w państwie nie decyduje się na ten sam krok? Czy standardy bezpieczeństwa są inne w przypadku marszałka Czarzastego? Osoba pełniąca tak wysoką funkcję musi być jak przysłowiowa żona Cezara - poza wszelkimi podejrzeniami. W państwie prawa nie może być miejsca na jakiekolwiek wątpliwości" - dodał.
"Odwagi, panie marszałku Czarzasty. Pióro w dłoń" - napisał na koniec.
Dobrzyński: przez 23 dni nikt nie zgłaszał wątpliwości
Leśkiewiczowi odpowiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, wskazując, że pismo do KPRP trafiło w ubiegłym miesiącu.
"Pismo z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego skierowane do KPRP datowane jest 25 lutego 2026 r. Przez 23 dni nikt nie zgłaszał żadnych pytań ani tym bardziej wątpliwości. Teraz ni z gruchy, ni z pietruchy prezydencki rzecznik na X wylewa swoje przemyślenia. Przypadek?" - zapytał.
Relacje Czarzastego
Czarzasty ma relacje biznesowe z Rosjanką Swietłaną Czestnych, która handluje dziełami sztuki i jest zatrudniona w Rosyjskim Domu Aukcyjnym, który zajmuje się też sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej. Czestnych była też współautorką książek publikowanych przez wydawnictwo Muza, związane z Czarzastym, a jej wydaną w Polsce publikację "Białowieża - rezydencja carska" sponsorował wspomniany Rosyjski Dom Aukcyjny oraz Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury w Warszawie, który uchodzi za przyczółek rosyjskich służb.
Kontakty Czarzastego z Czestnych według Nawrockiego rodzą podejrzenia dotyczące bezpieczeństwa państwa. Sam Czarzasty tłumaczy, że współpraca z Rosjanką rozpoczęła się ponad 20 lat temu, kiedy kierował wydawnictwem Muza.
Z inicjatywy prezydenta temat znajomości Czarzastego był jednym z tematów Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Środowisko prezydenta oraz opozycja zarzucają też Czarzastemu, że nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, także jeszcze jako poseł zasiadający w komisji ds. służb specjalnych.