Kłopoty Republiki. KRRiT zdecyduje o ratach za koncesję
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma w środę zająć się sprawą opłat koncesyjnych Telewizji Republika - poinformował PAP członek KRRiT prof. Tadeusz Kowalski. Stacja wnioskuje o rozłożenie należności na raty, co - zdaniem medioznawców - budzi poważne wątpliwości.
Najważniejsze informacje:
- KRRiT ma dziś zająć się wnioskiem TV Republika o rozłożenie na części drugiej raty opłaty koncesyjnej.
- Dr Krzysztof Grzegorzewski ocenia, że raty byłyby niesprawiedliwe wobec innych nadawców i wskazuje na brak stabilnego finansowania stacji.
- TV Republika ma 10-letnią koncesję za 17,85 mln zł; roczna rata wynosi 1,85 mln zł, a wniosek dotyczy płatności miesięcznych.
Założona w 2013 roku Telewizja Republika jest stacją informacyjno‑publicystyczną, której redaktorem naczelnym jest Tomasz Sakiewicz. Po zmianach w mediach publicznych w grudniu 2023 roku kanał znacząco zwiększył oglądalność. Udziały w rynku wzrosły do poziomu 3–4 proc., co pozwoliło Republice znaleźć się w ścisłej czołówce stacji informacyjnych w Polsce – obok TVN24 i TVP Info.
W 2024 roku Republika uzyskała koncesję na nadawanie na ogólnopolskim multipleksie MUX‑8, co niemal całkowicie pokryło kraj zasięgiem technicznym naziemnej telewizji cyfrowej. W tym samym roku stacja wykazała blisko 950 tys. zł zysku netto.
Z danych KRRiT wynika, że w 2025 roku Telewizja Republika stała się najczęściej oglądaną stacją informacyjną w Polsce. Średnia widownia najpopularniejszych programów informacyjnych wyniosła 320 495 widzów (6,1 proc.). Dla porównania TVN24 osiągnął wynik 269 871 osób (5,2 proc.), a TVP Info – 89 225 (1,7 proc.).
Skąd ta popularność?
Medioznawca dr Krzysztof Grzegorzewski z Uniwersytetu Łódzkiego w rozmowie z PAP uważa, że sukces Republiki wynika z przejęcia określonego elektoratu medialnego po zmianach w TVP. - Przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy widzowie otrzymywali konkretny przekaz propagandowy. On się umocnił, uprawomocnił, a wielu wręcz od siebie uzależnił - powiedział dr Grzegorzewski.
Jak dodał, po zmianie władzy i postawieniu mediów publicznych w stan likwidacji w grudniu 2023 roku powstała "wyrwa", którą wypełniła Telewizja Republika.
- To, że ktoś wybiera Republikę, jest wyborem politycznym. Odbiorcy tej stacji otrzymują przekaz, który przez osiem lat był dostępny w TVP - zaznaczył.
Zdaniem medioznawcy znaczenie ma również fakt, że Republika trafia zarówno do widzów tradycyjnej telewizji, jak i do odbiorców internetowych, gdzie prawicowy przekaz systematycznie się umacniał od katastrofy smoleńskiej.
Czytaj także: Nawrocki murem za Republiką. "Miliony muszą mieć prawo"
Spór o opłaty koncesyjne
Jak informują portale branżowe, koszt 10‑letniej koncesji naziemnej TV Republika wynosi 17,85 mln zł. Nadawca ma obowiązek płacić ją w rocznych ratach po 1,85 mln zł, każdorazowo do 1 września.
Telewizja Republika uregulowała opłaty za nadawanie do końca stycznia 2026 roku, ale złożyła do KRRiT wniosek o rozłożenie pozostałej części II raty na raty miesięczne.
Taki pomysł krytykuje dr Grzegorzewski. - Nie jest to sprawiedliwe wobec pozostałych nadawców, którzy muszą opłacać koncesję w jednej, rocznej transzy - ocenił.
Zwrócił też uwagę na kwestie finansowe. - Podstawą przyznania koncesji jest stabilne finansowanie. Telewizja Republika nie ma stabilnego finansowania, bo zbiórki od widzów nie można do tego zaliczyć - dodał.
Decyzja KRRiT w środę
Jak przekazał PAP prof. Tadeusz Kowalski z KRRiT, sprawa wniosku Telewizji Republika będzie jednym z punktów środowego posiedzenia Rady.
Chodzi o rozpatrzenie prośby nadawcy, aby II rata opłaty koncesyjnej, należna już we wrześniu 2025 roku, mogła być spłacana w częściach.