Strajk kobiet w Katowicach. Protesty są coraz ostrzejsze. Przepychanki z policją
Kolejny dzień protestów na ulicach miast po decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Emocje sięgają zenitu przed katedrą w Katowicach. Policja wyciąga z tłumu pojedyncze osoby.
25.10.2020 | aktual.: 01.03.2022 14:20
Już czwarty dzień w całej Polsce odbywają się protesty głównie młodych ludzi po decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Organizatorzy ze Strajku Kobiet na niedzielę zaplanowali akcję protestacyjną w kościołach.
Ostro zrobiło się przed Archikatedrą Chrystusa Króla w Katowicach. Musiała interweniować policja. Próbowała zepchnąć uczestników strajku dalej od schodów katedry. Funkcjonariusze wyciągają z tłumu pojedyncze osoby. Policja zaczęła odgradzać protestujących.
W tym samym momencie na schodach katedry stało ok. 30 przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej i innych środowisk narodowych z banerem, na którym jest zdjęcie abortowanego płodu. Próbowali odmawiać modlitwę różańcową. Policjanci odgradzali obie grupy. W stronę narodowców, na schody katedry poleciały różne drobne przedmioty.
Tłum protestujących cały czas próbował napierać na policję. Policja użyła pałek i gazu pieprzowego. Z relacji TVN24 wynika, że jeden z policjantów "w cywilu, został wciągnięty przez tłum. To wywołało gwałtowną reakcję policji.
Po tych starciach demonstranci ruszyli w kierunku katowickiego biura parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Potem jednak wrócili i ponownie zebrali się przed katedrą. Od schodów kościoła szczelnie odgradza ich kordon policyjny.
Dwie osoby zostały zatrzymane.