Kaczyński wciąż mieszka u kuzyna. "Zostaje na dłużej"
Przez remont domu sąsiadów, Jarosław Kaczyński na początku grudnia przeniósł się do domu ciotecznego brata, Jana Marii Tomaszewskiego. Pierwotnie miał tam zostać do świąt, jednak remont się przedłuża. W efekcie prezes PiS wciąż musi korzystać z gościny kuzyna.
Prace w części bliźniaka, z którym sąsiaduje połowa należąca do Kaczyńskiego, ruszyły w połowie listopada. Po ich zakończeniu wprowadzi się tam młoda rodzina z dziećmi.
Jak donosi "Super Express", u kuzyna prezes PiS miał mieszkać najpierw do Bożego Narodzenia, później do Sylwestra. Jednak jest koniec stycznia, a Kaczyński wciąż nie wrócił na Żoliborz.
- Zostaje u Tomaszewskiego na dłużej, bo remont domu na Żoliborzu jest gigantyczny. Nie idzie tam wytrzymać - mówi w rozmowie z "SE" osoba z otoczenia prezesa.
Kaczyński czuje się u kuzyna jak w domu
Tomaszewski potwierdził, że ugościł krewnego. - Znamy się jak łyse konie, ponad 70 lat! Jarek może zostać u mnie ile chce - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" brat cioteczny Kaczyńskiego.
Tomaszewski zauważył, że w jego domu jest też żywiej przez obecność dwóch kotów prezesa, które, jak mówi gospodarz, domagają się uwagi.
Wspólne mieszkanie przebiega bez napięć. Każdy ma swój rytm dnia i własną przestrzeń. Tomaszewski podkreśla, że obaj samodzielnie przygotowują posiłki. - Jarek sam robi sobie jajecznicę. Nie szykuję mu jajecznicy - zdradził Jan Maria Tomaszewski. Gospodarz dodaje, że wieczorami maluje, a "Jarek zaś pisze i czyta".
Fotoreporterzy "SE" zwrócili uwagę, że Kaczyński ma własny komplet kluczy, który pozwala mu swobodnie wychodzić i wracać do domu kuzyna.