Jasny sygnał NATO. Okręty na Bałtyku
Dwa okręty NATO, holenderska fregata i niemiecki okręt zaopatrzeniowy, dotarły do Rygi w ramach misji Baltic Sentry, której celem jest ochrona infrastruktury podwodnej.
Co musisz wiedzieć?
- Co się dzieje? Dwa okręty NATO przybyły do Rygi, aby kontynuować misję Baltic Sentry, skupiającą się na ochronie infrastruktury podwodnej.
- Gdzie i kiedy? Okręty dotarły do stolicy Łotwy w piątek i pozostaną tam do poniedziałku.
- Dlaczego to ważne? Misja ma na celu zapobieganie sabotażom na kluczowych obiektach podmorskich, takich jak kable i rurociągi.
Dwa okręty Stałej Grupy Morskiej NATO (SNMG1), w tym holenderska fregata "De Ruyter” oraz niemiecki okręt zaopatrzeniowy "FGS Rhon”, przybyły do Rygi. - Obecność NATO na Łotwie jest namacalnym symbolem naszego zaangażowania w bezpieczeństwo tego regionu – powiedział Arjen Warnaar, komandor Królewskiej Marynarki Wojennej Niderlandów. - Jesteśmy tu, aby pokazać, że NATO jest zjednoczone, obecne i gotowe – dodał.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"W Rosji liczy się tylko siła". Ekspert o szansach na pokój w Ukrainie
Jakie są cele misji Baltic Sentry?
Misja Baltic Sentry, znana również jako Bałtycka Warta, została zainicjowana w styczniu w Helsinkach. Jej głównym celem jest ochrona infrastruktury podmorskiej przed potencjalnymi sabotażami. Wizyta okrętów w Rydze jest częścią szerszej operacji, która obejmuje także patrole na dalekiej północy i Morzu Barentsa.
Jakie jednostki biorą udział w operacji?
W operację Baltic Sentry zaangażowane są różne kraje oraz jednostki wojskowe, w tym okręty wojenne, samoloty rozpoznawcze, bezzałogowce oraz drony morskie. Dowództwo Sojuszniczych Sił Morskich MARCOM podkreśla, że jednostki SNMG1 monitorują i chronią krytyczną infrastrukturę podmorską, jak kable i rurociągi, które są kluczowe dla bezpieczeństwa regionalnego.
Misja Baltic Sentry została powołana po incydencie z Bożego Narodzenia, kiedy to uszkodzone zostało elektroenergetyczne łącze przesyłowe między Finlandią a Estonią oraz kilka kabli telekomunikacyjnych. Podejrzewany o to jest rosyjski tankowiec "Eagle S”.