Rosja z kolejnymi teoriami. "Nie zamierzamy atakować UE i NATO"
Jak informuje Reuters, powołując się na rosyjską agencję RIA, wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow oświadczył, że Rosja "nie ma zamiaru atakować Unii Europejskiej ani NATO". Moskwa jest gotowa potwierdzić tę deklarację prawnie.
Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy. Takie doniesienia są częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez Federację Rosyjską.
Najważniejsze informacje:
- Riabkow podkreślił brak agresywnych zamiarów Rosji wobec UE i NATO, deklarując gotowość do prawnego potwierdzenia takiego stanowiska.
- Jego zdaniem "Rosja wykazuje powściągliwość, pomimo prowokacji ze strony NATO".
- Riabkow wyraził krytykę wobec "krajów próbujących zakłócić proces dyplomatyczny dotyczący Ukrainy".
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Riabkow, zapewnił, że Rosja nie planuje żadnych ataków na Unię Europejską ani NATO. To stanowisko zostało wzmocnione przez gotowość Moskwy do potwierdzenia takiego podejścia w formie prawnej. Riabkow zaznaczył, że kraj ten wykazuje maksymalną powściągliwość w odpowiedzi na działania NATO, które określa jako prowokacyjne.
W odniesieniu do rozmów z USA o zakończeniu działań wojennych na Ukrainie, Riabkow wspomniał o powolnych postępach. Zdecydowanie potępił także działania grup państw, których, jego zdaniem, celem jest utrudnienie tego procesu.
- Porozumienie w sprawie Ukrainy jest tym, czego tak bardzo obawiają się nasi przeciwnicy w Brukseli i wielu europejskich stolicach - podkreślił, dodając, że Rosja nie zamierza ustępować w wysiłkach na rzecz dyplomacji.
Dlaczego Rosja sprzeciwia się tymczasowemu zawieszeniu broni?
Riabkow zaznaczył, że Rosja nie widzi sensu w dyskusji na temat tymczasowego zawieszenia broni. - Nasze stanowisko jest jasne: (…) jesteśmy za trwałym zaprzestaniem działań wojennych w ramach porozumienia, które rozwiąże pierwotne przyczyny tego konfliktu i zagwarantuje ustrój konstytucyjny Federacji Rosyjskiej przy uwzględnieniu decyzji podjętych na odpowiednich terytoriach przez ich ludność - tłumaczył.
Ostatnie rozmowy na Florydzie, mimo braku przełomowych wyników, zostały uznane przez USA i Ukrainę za konstruktywne. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał, że propozycja USA dotyczy ustępstw terytorialnych na rzecz Rosji w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa. Alternatywą europejską jest rozmieszczenie wielonarodowych sił zbrojnych na Ukrainie i podobne do NATO gwarancje bezpieczeństwa.