Jarosław Kaczyński o azylu dla Zbigniewa Ziobry. "To bardzo dobrze"
Prezes PiS poparł decyzję Węgier o przyznaniu azylu Zbigniewowi Ziobrze. Uznał, że w Polsce nie miałby szans na sprawiedliwy proces, a areszt mógłby zagrozić jego życiu.
Najważniejsze informacje:
- Jarosław Kaczyński ocenił, że azyl polityczny dla Zbigniewa Ziobry na Węgrzech to "bardzo dobra" decyzja.
- Prezes PiS twierdzi, że w Polsce Ziobro nie może liczyć na rzetelny proces, wskazał też na ciężką chorobę byłego ministra. I zaczął - zaskakująco - mówić o zabójstwie.
- Wobec Ziobry toczy się postępowanie Prokuratury Krajowej, m.in. w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński został zapytany, czy wniosek i przyznanie azylu politycznego dla Zbigniewa Ziobry "nie przeszkadza" PiS. Odpowiedział, że nie widzi w tym problemu i mocno skrytykował obecny wymiar sprawiedliwości. - To jest zupełnie oczywiste. W Polsce pan Ziobro nie może liczyć na sprawiedliwy proces - powiedział prezes PiS. Kaczyński połączył swoją ocenę z wątkiem zdrowotnym byłego ministra.
- (... ) jego aresztowanie prowadziłoby po prostu do jego przedwczesnej śmierci. To już jest, można powiedzieć, działanie, które może być nawet zakwalifikowane jako zabójstwo i to zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Także bardzo dobrze, że ten azyl został udzielony - powiedział prezes PiS.
Czy azyl polityczny na Węgrzech zmienia sytuację prawną Ziobry?
Decyzja o wyjeździe na Węgry ma bezpośredni związek z trwającymi w Polsce śledztwami. Prokuratura Krajowa od miesięcy prowadzi intensywne działania w sprawie nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.
Śledczy zarzucają byłemu kierownictwu resortu sprawiedliwości, że środki, które ustawowo miały służyć ofiarom przestępstw, były wydawane w sposób uznaniowy i niegospodarny, często służąc celom politycznym Suwerennej Polski. Główne wątki śledztwa obejmują:
- Ustawianie konkursów dotacyjnych pod konkretne organizacje powiązane z ówczesną władzą.
- Finansowanie zakupu systemu szpiegującego Pegasus ze środków funduszu celowego.
- Wykorzystywanie publicznych pieniędzy do promocji polityków w ich okręgach wyborczych.
W związku z tymi sprawami prokuratura wystąpiła o uchylenie immunitetów poselskich kluczowym politykom byłego resortu, w tym samemu Ziobrze, planując postawienie im zarzutów m.in. przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego.
Obecna sytuacja stoi w jaskrawym kontraście do wcześniejszych, wielokrotnych zapewnień Zbigniewa Ziobry. Jeszcze w czasie trwania kadencji poprzedniego rządu, a także tuż po utracie władzy, polityk kategorycznie zaprzeczał, jakoby obawiał się odpowiedzialności karnej lub planował wyjazd z kraju.
W swoich wystąpieniach publicznych wielokrotnie używał ostrej retoryki, zapewniając o swojej niewinności i gotowości do stawienia czoła wymiarowi sprawiedliwości. W jednym z wywiadów, pytany o ewentualne wnioski o uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności, deklarował, że nigdzie się nie wybiera.
Jeszcze w listopadzie 2025 roku, gdy pojawiały się pierwsze doniesienia o jego możliwym wyjeździe, Ziobro kategorycznie zaprzeczał takim planom. Zapewniał: "Nie uciekam, nie złożyłem wniosku o azyl".