Start rakiety - planowany pierwotnie na sobotę i wielokrotnie odkładany - nastąpił z poligonu w południowej Japonii, także z kilkugodzinnym opóźnieniem, spowodowanym problemami technicznymi (związanymi tym razem z awarią systemu paliwowego). Nowa japońska rakieta może wynosić w kosmos satelity o wadze do czterech ton.
Po sukcesach japońskiego programu badań kosmicznych w połowie lat 90. - w tym umieszczeniu satelity na orbicie Księżyca i za pomocą zdalnie sterowanych urządzeń dwóch satelitów ziemskich - od 1998 r. Japończyków trapi pech. Nie powiodły się dwukrotnie próby wystrzelenia prototypu rakiety H2-A, a japońska agencja kosmiczna została oskarżona o marnotrawienie pieniędzy. W 1999 r. nieudana próba umieszczenia satelity kosztowała Tokio 83 mln dolarów. (jask)