Jaki o Noblu dla Trumpa. Posłanka Lewicy aż wybuchła śmiechem
Zdaniem Patryka Jakiego z Prawa i Sprawiedliwości Pokojowa Nagroda Nobla Donaldowi Trumpowi należy się "jak nikomu innemu". Słuchająca jego wypowiedzi w Polsat News posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic wybuchła śmiechem.
W programie Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News politycy byli pytani w niedzielę o sprawę Pokojowej Nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wpłynął bowiem wniosek o poparcie przez Polskę kandydatury prezydenta USA.
- Uruchomiłbym wszystkie kanały dyplomatyczne, konsularne, zakulisowe działania, aby dowiedzieć się, co możemy z tego mieć, co możemy zyskać - powiedział przedstawiciel Konfederacji Marcin Możdżonek, przedstawiciel Konfederacji, który jednak wprost nie odpowiedział, czy marszałek Sejmu powinien poprzeć taki wniosek.
Wątpliwości w tej sprawie nie miał Patryk Jaki z Prawa i Sprawiedliwości.
- Akurat gdyby uczciwie na to spojrzeć, to akurat Donaldowi Trumpowi należy się nagroda. Jak nikomu innemu - zaczął mówić Patryk Jaki, a w tym czasie przysłuchująca się posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic wybuchła śmiechem.
- Ja nie wiem, co jest dla pani takie śmieszne - odparł Jaki. I dodał: - Gdyby spojrzeć na konflikt, który od lat trwał na przykład w Górnym Karabachu, obiektywnie rozwiązał ten konflikt, zapanował tam pokój. Tak samo Iran, Izrael. Tak samo to, co się wydarzyło, jeżeli chodzi o Strefę Gazy, no to jest obiektywne osiągnięcie. Ja myślę, że gdyby przyjechała tam pani poseł i razem z panem marszałkiem Czarzastym myślę, że może rozwiązałaby lepiej ten konflikt? Nie wiem, nie pokazaliście tego typu zdolności - zarzucił Jaki.
Bogdan Rymanowski stwierdził, że jest jeszcze kontekst ujawnionych akt Epsteina i bliskiej znajomości z Donaldem Trumpem.
- Ja rozumiem i to trzeba przyznać, że to nie jest coś, co pomaga tej całej sytuacji, ale to jest Pokojowa Nagroda Nobla. Ja przypomnę, że Barack Obama dostał tę nagrodę, nie kończąc żadnej wojny - powiedział Patryk Jaki.
Anita Kucharska-Dziedzic wyjaśniła dlaczego sprawa Pokojowej Nagrody Nobla dla Donalda Trumpa tak bardzo ją rozbawiła.
- Panu Donaldowi Trumpowi zależy na nagrodzie Nobla i czyni różnego rodzaju zabiegi, żeby ją otrzymać, że to już jest rzeczywiście sytuacja, w której można się zaśmiać, bo jest to coś, co przekroczyło granice żenady. Pan Donald Trump, który w tej chwili ma poważny problem wizerunkowy, jeżeli chodzi o taśmy Epsteina - powiedziała Kucharska-Dziedzic.
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego stanął tu w obronie Donalda Trumpa.
- W sprawach taśm Epsteina, mimo że pojawia się nazwisko Donalda Trumpa, wielokrotnie w żadnym z przypadków nie udowodniono Donaldowi Trumpowi jakichkolwiek nadużyć seksualnych. A wszystko to, co się pojawia w przestrzeni publicznej, jest oparte na domysłach - powiedział Rafał Leśkiewicz.
Odnośnie wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego stwierdził, że prezydent Trump jest w tej chwili jedynym politykiem, który konsekwentnie dąży do zawarcia pokoju na Ukrainie.
- Jest jedynym politykiem, który mierzy się z jednej strony z olbrzymią krytyką ze strony wielu przywódców, ale także środowisk politycznych na całym świecie, które nie są w stanie podjąć tego wysiłku doprowadzenia do pokoju, rozmów ze zbrodniarzem, Putinem. Tylko on jest w stanie z nim porozmawiać i tylko on jest w stanie prowadzić ten proces pokojowy na Ukrainie - podkreślił Rafał Leśkiewicz.
Źródło: Polsat News