Jak się przepala unijne dotacje: A po zamknięciu elektrowni pójdziemy na zakupy
Zamiast ograniczania negatywnych skutków transformacji energetycznej regionu bełchatowskiego - szkolenie nieaktywnych zawodowo emerytów z zakupów w sieci i zakładania konta na Facebooku. Na to w województwie łódzkim idą pieniądze z unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Sprawą zajmują się organy ścigania.
- 6400 zł za osobę - tyle kosztował kurs "Gospodarka Obiegu Zamkniętego w naszym otoczeniu z elementami cyfrowego świata z perspektywy tabletu - podstawy użytkowania, Facebook, social media, zakupy w sieci" dla słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Radomsku.
- 93 procent kosztów pokrywała Unia Europejska. Projekt, w ramach którego był finansowany kurs, ma pomóc w przystosowaniu gospodarki i rynku pracy regionu Bełchatowa do czasów, gdy wygaszona zostanie największa polska elektrownia.
- Unijne dofinansowanie było tak wysokie, że prowadzącej szkolenie firmie opłacało się finansować uczestnikom wkład własny i przekazywać prezenty w ramach zachęty.
Autor: Janusz Kucharski, "Gazeta Radomszczańska"
W województwie łódzkim działa elektrownia i kopalnia Bełchatów, zatrudniające w zakładach i spółkach powiązanych ponad 12 tysięcy ludzi. To największe zakłady regionu, na których oparta jest cała gospodarka Bełchatowa i wielu okolicznych gmin. O takich miejscowościach mówi się - mono miasto.
Kopalni kończą się złoża, elektrownia ma zostać wygaszona między 2030 a 2036 rokiem. Nie tylko z powodu złóż, ale też polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Bełchatów to największy z największych trucicieli w Europie i największy emitent dwutlenku węgla. Likwidacja tak wielkich zakładów to olbrzymi problem dla regionu. Dlatego Unia Europejska uruchomiła Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Utworzono go jako element unijnej polityki spójności, ma wspierać takie obszary w dostosowaniu się do nowej rzeczywistości.
W łódzkim ustalono tak zwany Obszar Transformacji, do którego włączono 35 gmin. W tym miasta: Bełchatów, Piotrków Trybunalski, Radomsko, Pajęczno, Kamieńsk, Działoszyn i Zelów. To 20 procent powierzchni województwa i 17 proc. mieszkańców.
W Polsce zabraknie prądu? "To będzie katastrofa. W takim kraju możemy obudzić się za 12 lat":
W ramach programu "Fundusze Europejskie dla Łódzkiego" przeznaczono 350 mln euro z Funduszu Transformacji na wsparcie projektów związanych m.in. ze zwiększeniem konkurencyjności przedsiębiorstw, inwestycje cyfrowe, podnoszenie kwalifikacji i przekwalifikowanie się pracowników z Obszaru Transformacji.
Z tych pieniędzy dofinansowywane są szkolenia pracowników w ramach bonów rozwojowych.
Zasada jest prosta: mieszkaniec, który z własnej inicjatywy chce podnieść kwalifikacje, rejestruje się w internetowej Bazie Usług Rozwojowych, wypełnia ankietę, doradca zawodowy przygotowuje tak zwany Bilans Kompetencji, opracowuje plan rozwoju zawodowego i dalszego uczenia się. Potem uczestnik wybiera kurs, wpłaca kilka procent udziału własnego i może rozpocząć szkolenie.
***
Finansowany przez Unię projekt nazywa się "Przepis na Rozwój - kompetencje i kwalifikacje dla sprawiedliwej transformacji". Rozpoczął się 1 stycznia 2024 roku i ma trwać do czerwca roku 2026. Zaplanowano przeszkolenie 2442 dorosłych, w tym 30 procent kobiet, które uczą się, pracują lub zamieszkują na Obszarze Transformacji województwa łódzkiego. Wart jest prawie 33 mln zł, dofinansowanie wyniosło 31,1 mln zł.
Operatorem jest HRP Grants Sp. z o.o. Jak informuje firma na swojej stronie internetowej, "od 2004 r., wspieramy klientów, świadcząc kompleksowe usługi w zakresie pozyskiwania dotacji z funduszy europejskich dla firm", a "doświadczenia w aplikowaniu, realizowaniu i rozliczaniu projektów finansowanych z funduszy europejskich (...) pozwala realizować projekty operatorskie".
Partnerem projektu w Radomsku jest Regionalna Izba Przemysłowo-Handlowa.
Zgodnie z wpisem w Krajowym Rejestrze Sądowym HRP Grants w perspektywie 2014-2020 ze środków unijnych zrealizował projekty o wartości 17,9 mln zł, w perspektywie 2021-2027 - za 48 mln zł.
Sprawdzamy zasady "Przepisu na rozwój". Dorośli, którzy z własnej inicjatywy chcą podnieść umiejętności, kompetencje lub nabyć kwalifikacje, mogą otrzymać dofinansowanie w wysokości 93 proc. kosztów usługi szkoleniowej, doradczej, studiów podyplomowych i kosztów egzaminu. Z programu nie mogą skorzystać osoby prowadzące działalność gospodarczą.
Każdy, kto chce skorzystać z bonu, musi zacząć od rządowej strony - Bazy Usług Rozwojowych, prowadzonej przez rządową Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Trzeba założyć konto, do tego wystarczy mail oraz aplikacja mObywatel, profil zaufany lub e-dowód do weryfikacji. (Tak to działało do tej pory, od 1 stycznia 2026 roku nie będzie można logować się do BUR za pomocą adresu mail i hasła, jedynie przez serwis login.gov.pl. Według naszych ustaleń, ma to związek z nieprawidłowościami przy zgłaszaniu uczestników kursów).
Kategorii usług, w których możemy się szkolić, jest dwanaście. Można dostać dofinansowanie na przykład do egzaminu z języka obcego, szkoleń komputerowych, szkoleń asystenta stomatologa czy kursu na prawo jazdy.
Tyle teoria. Teraz praktyka.
***
- Przyjechał człowiek do Radomszczańskiego Uniwersytetu III Wieku w Radomsku, dał ulotki i powiedział, że seniorzy dostaną za darmo tablety - opowiada nasz informator. - Kto by nie chciał tabletu? I to za darmo. Trzeba się było tylko do tego człowieka zgłosić i on już się wszystkim zajął.
Szkolenie organizowało Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości z Pabianic. To firma jednoosobowa, działająca od kwietnia 2022 roku. Należy do Patryka Trojana. Jej główna działalność to pozaszkolne formy edukacji. Jak informuje na stronie internetowej, w 2023 roku przeprowadziła 80 szkoleń, w których wzięło udział 912 osób.
Żeby móc prowadzić szkolenie w ramach tego projektu, firma musi być zarejestrowana w Bazie Usług Rozwojowych. Sprawdzamy - jest. Na Facebooku CRP informuje o realizowanych projektach. Większość dotyczy seniorów.
4 lipca: "Dziś przedstawiamy kolejną zdolną grupę emerytów z Gnojna, którzy z pasją uczestniczyli w szkoleniu z cyfryzacji".
29 maja: "Otrzymaliśmy wyjątkowe podziękowania od Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Działoszynie za przeprowadzenie szkolenia z obsługi urządzeń mobilnych i Internetu".
10 kwietnia: "Z ogromną dumą realizujemy kurs dla wspaniałej grupy seniorów z Gminy Kluki!".
3 marca: "Obecnie mamy przyjemność prowadzić szkolenie z niezwykle zaangażowanymi i pełnymi pasji kursantami z Radomszczańskiego Uniwersytetu III Wieku".
Próbujemy ustalić, ile osób wzięło udział w tym ostatnim szkoleniu. Pojawiają się różne liczby, od kilkunastu do 45 w trzech grupach. Liczymy na zdjęciach. Na dwóch załączonych do posta jest 20 różnych osób.
Docieramy do umów podpisanych przez uczestników. Pierwsza, z operatorem programu HRP Grants, nosi datę 13 listopada 2024. Dotyczy doradztwa w ramach projektu "Przepis na Rozwój - kompetencje i kwalifikacje dla sprawiedliwej transformacji".
Zapisano w niej, że uczestniczka spełnia kryteria i kwalifikuje się do projektu. Czyli "uczy się lub pracuje lub zamieszkuje na terenie Obszaru Transformacji". Kluczowe jest sformułowanie "lub zamieszkuje", bo pozwala włączyć w program nieaktywnych zawodowo emerytów. Choć w żaden sposób już na rynek pracy nie wpływają i problemy z transformacją energetyczną regionu w tym kontekście ich nie dotyczą. Tak zapis sformułował i wprowadził podmiot finansujący, czyli urząd marszałkowski.
W punkcie drugim zapisano, że uczestnik "z własnej inicjatywy chce podnieść swoje umiejętności, kompetencje lub nabyć kwalifikacje".
Po stronie operatora leży - zgodnie z umową - analiza potrzeb rozwojowych uczestnika, wybór konkretnych usług w BUR (Biuro Usług Rozwojowych).
Udział we wsparciu doradczym jest bezpłatny, ale warunkiem uczestnictwa w dalszym etapie wsparcia jest wypełnienie wniosku, podpisanie umowy i wpłata wkładu własnego na konto operatora.
Nasz rozmówca: - Proszę zapamiętać te dwa kluczowe zapisy. Zgodnie z regulaminem powinno wyglądać to tak, że sam zgłaszam się do bonów rozwojowych, potem sam się zapisuję na taki kurs i podpisuję umowę. Bo chodzi o własną inicjatywę do zmiany. Mam się zgłosić tam, bo firma HRP ma mi zrobić bilans kompetencji. Czyli sprawdzić jaka droga zawodowa będzie dla mnie optymalna. A niby jaka jest droga zawodowa dla emeryta? Seniorzy się nie zapisywali, dali dane, firma ich zarejestrowała i już.
Druga umowa dotyczy "realizacji szkolenia z dofinansowaniem". Zawarta jest z Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości Patryk Trojan, z siedzibą w Pabianicach. Szkolenie zatytułowano "Gospodarka Obiegu Zamkniętego w naszym otoczeniu z elementami cyfrowego świata z perspektywy tabletu - podstawy użytkowania, Facebook, social media, zakupy w sieci" (pisownia oryg.). Cena netto szkolenia wynosi 6400 zł. Termin realizacji od 24 lutego do 5 marca 2025. Forma – stacjonarna.
W punkcie czwartym umowy zapisano, że "tematy i wymiar godzinowy szkoleń i doradztwa oraz terminy będą ustalone indywidualnie zgodnie z wolą obu stron w zgodzie z regulaminem". W punkcie ósmym: "beneficjent nie może opuścić zbyt wielu zajęć, frekwencja musi być co najmniej na poziomie 80 proc.".
Porównujemy tematykę szkolenia z regulaminem projektu. W punkcie 34 regulaminu zapisano, że to "usługi rozwojowe w zakresie zielonej gospodarki, gospodarki o obiegu zamkniętym, ochrony klimatu, zawodów przyszłości, Przemysłu 4.0. w sektorach zgodnych z Regionalnymi Inteligentnymi Specjalizacjami Województwa Łódzkiego oraz wynikających z nich nisz specjalizacyjnych lub w zawodach wynikających z potrzeb określonych w Terytorialnym Planie Sprawiedliwej Transformacji Województwa Łódzkiego".
Sprawdzamy te nisze i zawody. To między innymi:
- praca w dziedzinach związanych z odnawialnymi źródłami energii, magazynowaniem energii, zatrudnienie w centrach badawczo-rozwojowych,
- praca w firmach zajmujących się nowoczesnymi technologiami, inżynierią, czy biotechnologią,
- zawody związane z tworzeniem oprogramowania, analizą danych, cyberbezpieczeństwem,
- prace związane z budową i modernizacją infrastruktury, np. dróg, linii kolejowych, sieci światłowodowych czy budynków energooszczędnych.
- wsparcie dla rozwoju nowych firm i innowacyjnych projektów, a także zawody związane z zarządzaniem projektami i marketingiem.
- specjaliści od zrównoważonego rozwoju, gospodarki obiegu zamkniętego, czy odnawialnych technologii.
Czego uczyli się seniorzy w Radomsku? Jak wrzucać posty i zdjęcia na profile w mediach społecznościowych i kupić coś w sieci.
Dotarliśmy do uczestniczek szkolenia.
- Czy pani rejestrowała się na stronie? Czy ta firma robiła to za was? - pytamy pierwszą
- My poszliśmy podpisać umowę [do biura przy Kościuszki, to siedziba RIPH - red.].
- Jak to wyglądało na początku? Przyjechał ktoś z tej firmy i powiedział, że mają takie szkolenia i że mogą was przeszkolić?
- Tak.
- Co się dalej wydarzyło?
- Wzięli od nas kwestionariusze osobowe. I potem nas wzywano do tego biura, które jest po Starej Komendzie. Tam były te pieniądze z bonów. To było Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości. Nawet tutaj mam taką kartę, Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości. I my żeśmy tam podpisywali umowę. Wypełnialiśmy, to znaczy oni za nas wypełniali, wszystkie te dokumenty.
Druga uczestniczka: - Nikt z nas takich szkoleń nie szukał. To ta firma do nas trafiła. Nie pamiętam już tylko czy ktoś przyjechał, czy to był jakiś telefon czy mail. W każdym razie postanowiliśmy w to wejść, bo wcześniej mieliśmy szkolenie komputerowe na laptopach, ale takie podstawowe. Jak się zgodziliśmy, przyjechał pan i na zebraniu powiedział, jak to wygląda, co trzeba zrobić i tak dalej. Niektórzy z tą ulotką wrócili do domu i mieli się zastanowić. A niektórzy od razu wypełnili taki kwestionariusz ze swoimi danymi. Wszyscy mieli przygotować brakujące dokumenty i przynieść na następne spotkanie. Pan wszystko sobie pozbierał. A potem było podpisywanie umów.
Jak mówi nasza rozmówczyni, odbywało się to indywidualnie.
- I już nie tutaj, w sensie nie w naszej siedzibie przy Prymasa Wyszyńskiego, tylko na Kościuszki. Indywidualnie albo po dwie, trzy osoby się umawiały. Niektóre miały problem, więc pan z Pabianic też tam wtedy przyjeżdżał.
- Jak wyglądało szkolenie?
- Odbywało się w ferie. W takich godzinach, jakie były dla nas wygodne. Raz był pan Dawid, raz ktoś inny. Pan Przemek też przyjeżdżał. Byli bardzo mili i naprawdę bardzo profesjonalni. Mało kto jest tak życzliwy i tak fajnie prowadzi. Zdarzyło się, że jeden pan, uczestnik, chciał zrezygnować, nie pamiętam dlaczego, to już z panem Dawidem musiał to załatwiać. On mu przesłał do domu z powrotem jego dokumenty. Tak się spodobało, że miał być następny kurs. We wrześniu miał się rozpocząć, ale się nie rozpoczął. To miało być też szkolenie z kompetencji internetowo-komputerowych, ale tym razem miał być laptop na własność. Kilka osób się zgłosiło. A chyba nawet, powiem szczerze, komplet się zgłosił. Nawet umowy zostały podpisane. Okazało się jednak, że coś tam nie zostało dograne i ten kurs się nie odbędzie. To też miało być z bonów.
Ta uczestniczka kursu także potwierdza, że nie rejestrowała się sama w systemie.
- Pan Przemek bardzo ładnie prowadził - ocenia szkolenie. - Na pewno nauczyliśmy się dużo więcej niż na szkoleniu na laptopach. Nauczyliśmy się jak bezpiecznie robić zakupy. Potrafimy korzystać z niektórych aplikacji. Te aplikacje to oni nam pokazali, jak z nich korzystać. Takie podstawowe rzeczy, jak je instalować, zakładać konta. Bo nie wszyscy to potrafili.
Na koniec był egzamin. A wcześniej kontrola.
- Ktoś przyjechał sprawdzić, czy zajęcia się odbywają, czy uczestnicy są.
***
Szkolenie kosztowało 6400 zł netto od osoby, tyle płaciła za nie Unia. Przy 20 osobach to 128 tys. zł Każdy uczestnik musiał wnieść wkład własny - siedem procent wartości. Ale nie wnosił. Podpisywał za to z Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości jeszcze jedną umowę - darowizny.
Dotarliśmy do niej. Nosi datę 10 stycznia 2025. Zawarta jest między uczestnikiem szkolenia a CRP. Zapisano w niej, że "darczyńca przekazuje nieodpłatnie obdarowanemu darowiznę pieniężną w wysokości 750 zł", a jej przyjęcie "nie skutkuje żadnymi zobowiązaniami po stronie obdarowanego". Przekazywana jest "w ramach działań promujących rozwój edukacyjny i aktywizację zawodową". Zaznaczono też, że "umowa nie stanowi obejścia przepisów o dofinansowaniach ani nie wpływa na zasady kwalifikowalności środków" oraz że "nie pochodzi ze środków z projektu, a funduszy własnych".
Znów zaglądamy do regulaminu. W punkcie 35 zapisano, że uczestniczka/uczestnik projektu wkład własny muszą wnieść każdorazowo przy ubieganiu się o bony rozwojowe. Sami, osobiście.
Informator: - Ten człowiek od szkoleń zapewniał ludzi, że nie będą musieli płacić wkładu własnego. Po to były te darowizny. To niezgodne z regulaminem tego projektu. No i były jeszcze tablety. Jak się policzy ich wszystkich, wychodzi niezła sumka. A ile kosztuje dojazd z Pabianic do Radomska? Jakie mogą być koszty takiego szkolenia, skoro właściwie nie płacisz za nic więcej, a szkolenie trwa 20 godzin? Lokal uniwersytetu, prąd też, pewnie coś do jedzenia i picia dostali, to jakie to koszty? No, ten tablet coś pewnie kosztował. I jeszcze jedno ważne: jak się nabór otwierał, to firma tych ludzi zarejestrowała. To jest bardzo ciekawe, że zawsze dostawało się tyle osób, ile ta firma chciała. Bo zdarzało się często tak, że jak ktoś robił to sam, prywatna osoba, to w tych naborach miejsca wyczerpywały się dosłownie w minutę albo dwie. Więc to niemożliwe, żeby na przykład 30 osób wprowadzić z palca w trzy minuty.
Wracamy do uczestników szkolenia.
- Płaciła pani wkład własny?
- Nie. To ta firma przesłała nam na konto pieniążki na wkład własny. A my zresztą przesyłaliśmy im te pieniążki z powrotem.
- Przesyłali na wasze prywatne konta?
- Tak.
- Całość odsyłaliście?
- Tak. Na ich konto żeśmy odesłali, z tego względu, że to jest nasz wkład własny. Oni nam dali na wkład własny. I to było tak powiedziane, że to tak będzie wyglądało.
- Że dostaniecie pieniądze na konto i je odeślecie?
- Tak.
- A na koniec szkolenia był tablet dla każdego uczestnika?
- Tak.
Wkład własny od szkolenia o wartości 6400 zł to 448 zł. Plus wartość tabletu daje razem około 750 zł. Tyle, ile znalazło się na umowie darowizny.
Kolejna uczestniczka pokazuje nam tablet. Odkąd wróciła z nim do domu, jeszcze z niego nie korzystała. Tak się jakoś złożyło, że nie potrzebowała. W szkoleniu wzięła udział, bo chciała sobie co nieco przypomnieć. Wcześniej nieźle sobie z tymi "komputerowymi sprawami" radziła, ale potrzebowała powtórki.
Tablet w internetowej porównywarce Ceneo można kupić od 330 do 400 zł. Przy zakupie hurtowym można liczyć na rabat. Nie jest to wyszukany model. Tak opisuje go jeden z użytkowników:
"Uwzględniając cenę: + dobra jakość wykonania + Android 14 + Niezły ekran + 128GB pamięci stałej - niezbyt szybkie CPU. Znaczy się do YT, strimingów wystarczający, a nawet b. dobry. Przytyka się jedynie w multitaskingu - słaba powłoka oleofobowa ekranu - słabo działająca automatyka w przypadku regulacji jasności ekranu".
***
Pytamy o szkolenie prezeskę UTW Ewę Kaczmarczyk. Odpowiada, że ona nie brała w nim udziału, za to pamięta, że zajęcia, które kilka razy obserwowała, były intensywne, a słuchacze uniwersytetu bardzo z nich zadowoleni. I chętnie brali w nich udział.
Kontaktujemy się z HRP Grant. Według naszych ustaleń to ta firma złożyła doniesienie do prokuratury. Miała dowiedzieć się o sprawie, gdy zadzwonili do niej kursanci z pretensjami, że nie otrzymali obiecanych laptopów. Zawiadomienie ma dotyczyć trzech firm.
Prezes nie chce rozmawiać, sekretariat informuje nas, że mamy przesłać pytania mailem. Wysyłamy na początku listopada. Co kilka dni przypominamy się telefonicznie. Odpowiedzi nie dostajemy.
6 listopada wysyłamy pytania do biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. To on prowadzi program, za jego pośrednictwem jest finansowany. Odpowiedzi dostajemy po dwóch tygodniach.
Pytanie: W jaki sposób weryfikowana była wycena jednostkowa kursu przez grantodawcę i na jakim etapie? Analizy wniosku? Realizacji projektu?
Odpowiedź: Projekt realizowany jest w oparciu o system bonowy, co oznacza, że uczestnik otrzymuje bon, za który może zrealizować usługę rozwojową.
Pytanie: Czy projekt dopuszcza, by w Bazie Usług Rozwojowych zgłoszenia dokonał nie osobiście uczestnik, tylko w jego imieniu firma organizująca szkolenie?
Odpowiedź: Projekt nie dopuszcza, aby zgłoszenia w BUR dokonywała firma szkoleniowa w imieniu uczestnika.
Pytanie: Zgodnie z projektem wkład własny uczestnika szkolenia określony jest na poziomie 7 procent kosztów całościowych kursu. Czy zasady projektu pozwalają, by to firma prowadząca szkolenie finansowała wkład własny uczestnika, przekazując mu dotację odrębną umową?
Odpowiedź: Zgodnie z wnioskiem wkład własny uczestnika powinien być wniesiony przez samego uczestnika, a projekt nie przewiduje finansowania tego wkładu przez firmę realizującą szkolenie.
Pytanie: Czy projekt dopuszcza możliwość przekazania uczestnikom prezentów od firmy organizującej szkolenie (komputerów, tabletów), w zamian za uczestnictwo?
Odpowiedź: Projekt nie reguluje relacji między firmą szkoleniową a uczestnikiem kursu.
Pytanie: Czy organizowanie kursów dla emerytów, już przecież nieaktywnych zawodowo, wpisuje się w cel projektu?
Odpowiedź: Osoby w pełni nieaktywne zawodowo, np. emeryci, mogą uczestniczyć w projekcie, jednak nie są główną grupą docelową projektu z uwagi na cel projektu.
Dzwonimy do Patryka Trojana. Informujemy, że przygotowujemy materiał o szkoleniach i bonach rozwojowych i chcemy porozmawiać, bo prowadził takie w Radomsku. Prosi o przesłanie pytań mailem. Wysyłamy:
1. Na czym polegało szkolenie, które przeprowadził Pan w UTW w Radomsku w lutym 2025? Jaka była tematyka, ilu uczestników, ile godzin trwało szkolenie i ile było grup?
2. Czy poza seniorami szkoli pan także inne grupy wiekowe w ramach tego projektu?
3. Jak pomysł szkolenia seniorów ma się do celów projektu, które zakładają zmianę kompetencji dla osób będących aktywnymi na rynku pracy?
4. Według naszych informacji przekazywał pan darowizny uczestnikom szkoleń, które miały sfinansować wkład własny uczestnika, co jest sprzeczne z regulaminem projektu. Dlaczego?
5. Przekazywał pan tablety uczestnikom w ramach zachęty do uczestnictwa. Jak to się ma do regulaminu projektu, w którym wprost napisano, że to uczestnik podejmuje inicjatywę uczestnictwa?
6. W jaki sposób jest wyceniany koszt jednostkowy szkolenia, skoro finansuje pan tablety plus darowizny? Podobne szkolenia organizowane przez inne firmy w zakresie 20-godzinnym kosztują 1800 zł.
7. Czy był Pan przesłuchiwany przez prokuraturę lub policję w związku z doniesieniem złożonym przez firmę HRP?
8. Nazwa szkolenia brzmi "Gospodarka Obiegu Zamkniętego w naszym otoczeniu z elementami cyfrowego świata z perspektywy tabletu - podstawy użytkowania, facebook, social media, zakupy w sieci". Jak to szkolenie ma się do Programu Sprawiedliwej Transformacji, która ma łagodzić negatywne skutki transformacji energetycznej w regionie?
Następnego dnia dzwonimy ponownie, chcemy się upewnić, że dostaniemy odpowiedzi. Odbiera kobieta.
- Pana Patryka nie ma.
- Obiecał nam odpowiedzi.
- Ale on jest na urlopie.
- Urlopie? Nic nie mówił. A kiedy wróci?
- Nie wiem, może na początku przyszłego roku?
- Przyszłego roku?
- No tak, bo to dłuższy urlop. Ale ma jeszcze w poniedziałek zajrzeć do biura na chwilę, to mu powiem o waszym telefonie.
Zdobywamy inny numer. Dzwonimy. Odbiera Patryk Trojan.
- Obiecał nam pan odpowiedzi.
- No… Może w przyszłym tygodniu. A może za dwa.
- Nie wspominał pan nic wczoraj, że będzie na urlopie.
- Będę na takim dłuższym. Postaram się znaleźć chwilę na to, żeby odpisać, ale niczego nie obiecuję.
Nie odpisał.
Janusz Kucharski, "Gazeta Radomszczańska"
jk@radomszczanska.pl