Izrael zaatakował południe Syrii. Uderzono w obiekty rządowe
Izraelska armia poinformowała o ostrzale celów na południu Syrii. Uderzono w obiekty syryjskiego rządu, a izraelskie władze tłumaczą się próbą ochrony mniejszości druzyjskiej.
Najważniejsze informacje:
- Izrael przeprowadził atak na cele w południowej Syrii.
- Ostrzał miał objąć centrum dowodzenia oraz broń znajdującą się w obiektach wojskowych powiązanych z syryjskim rządem.
- Izraelska armia deklaruje, że będzie bronić druzów i monitorować rozwój sytuacji w regionie.
Izraelskie władze poinformowały, że ich wojsko przeprowadziło ostrzał celów na południu Syrii. Zaatakowano obiekty infrastruktury należące do syryjskiego rządu: centrum dowodzenia oraz broń znajdująca się w obiektach wojskowych w południowej Syrii. Jako powód bombardowań podano ataki na mniejszość druzyjską.
Izraelska armia podkreśliła, że nie będzie tolerować krzywdzenia ludności druzyjskiej i dodała, że będzie nadal podejmować działania w celu obrony tej społeczności, zamieszkującej głównie w prowincji Suwejda. Podkreśliła również, że będzie nadal monitorować rozwój sytuacji w regionie.
Latem ubiegłego roku w Syrii doszło do walk pomiędzy Druzami – mniejszością etniczno-religijną – a sunnickimi Beduinami. Choć rozpoczęły się one od lokalnego incydentu – porwania druzyjskiego przedsiębiorcy przez Beduinów – konflikt natychmiast rozszerzył się, przybierając polityczno-religijny charakter.
Do Beduinów przyłączyli się bojownicy klanowi oraz część rządowych sił bezpieczeństwa. Zareagował na to Izrael, atakując syryjskie cele (m.in. oddziały wojskowe i siedzibę Sztabu Generalnego) i zapowiadając, że będzie chronić Druzów. Przedstawiciele mniejszości żyją również w Izraelu.