Irańska strategia zadziałała. Bez interwencji lądowej Trump może nie pokonać Teheranu

Zniszczenie irańskich baz lotniczych, magazynów rakietowych i zakładów przemysłowych nie oznacza, że Izrael i USA wyrwały zęby Iranowi. Nie zmienią tego kolejne deklaracje Donalda Trumpa. W pierwszych dniach wojny rzeczywiście doszło do potężnych uderzeń w klasyczne elementy irańskich sił zbrojnych. Tyle że strategia obronna Teheranu od dwóch dekad zakłada właśnie taki scenariusz.

2 marca 2026 r.2 marca 2026 r. Irańskie drony uderzyły m.in. w port Jebel Ali w Dubaju. W tym czasie Donald Trump ogłaszał już sukces w wojnie z Teheranem, którego do dziś nie odniósł
Źródło zdjęć: © East News | Planet Lab
Sławek Zagórski

Teheran już dawno przyjął założenie, że w bezpośrednim starciu konwencjonalnym ze Stanami Zjednoczonymi nie ma szans na utrzymanie infrastruktury wojskowej. Dlatego najważniejszy komponent zdolny do prowadzenia długotrwałej wojny został rozproszony, uproszczony technologicznie i w dużej mierze ukryty pod ziemią. Dotyczy to przede wszystkim bezzałogowców.

Iran stworzył jeden z największych arsenałów dronów na świecie. Nie chodzi przy tym o pojedynczy typ maszyny, lecz o cały system obejmujący drony rozpoznawcze, uderzeniowe i amunicję krążącą. Konstrukcje te są relatywnie tanie, produkowane z komponentów dostępnych na rynku cywilnym i zaprojektowane tak, aby mogły być używane w bardzo dużej liczbie. W praktyce oznacza to odejście od modelu kilku kosztownych systemów uzbrojenia na rzecz masowej produkcji prostych platform, które można rozmieszczać w setkach lokalizacji.

Kuriozalne nagranie Białego Domu. "Mój Boże"

Znane na całym świecie

Najbardziej znanym elementem tego arsenału jest latająca bomba Shahed 136, która zdobyła międzynarodową "sławę" podczas wojny na Ukrainie. To niewielka maszyna w charakterystycznym układzie delta z napędem tłokowym. Prędkość przelotowa wynosi ok. 180 km/h, a zasięg może przekraczać dwa tysiące kilometrów. Dron przenosi głowicę bojową o masie kilkudziesięciu kilogramów. W sensie technologicznym nie jest to konstrukcja szczególnie skomplikowana, jednak jej największą zaletą jest cena. Produkcja jednego egzemplarza jest wielokrotnie tańsza niż przechwycenie go przez rakietę systemu obrony przeciwlotniczej.

Mniejszą wersją tej konstrukcji jest Shahed 131, przeznaczony do ataków na cele znajdujące się w promieniu kilkuset kilometrów. Tego typu drony mogą być transportowane w kontenerach lub na prostych wyrzutniach montowanych na ciężarówkach. W praktyce oznacza to, że stanowisko startowe może znajdować się w dowolnym miejscu. W zasadzie jest to amunicja krążąca, w stylu polskiego WARMATE. Zniszczenie kilku zakładów produkcyjnych nie eliminuje też systemu jako całości, ponieważ jego elementy są składane przez rozproszone zakłady.

Drugą warstwę irańskiego systemu tworzą drony taktyczne przeznaczone do rozpoznania i precyzyjnych ataków. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest Qods Mohajer‑6, który może pozostawać w powietrzu kilkanaście godzin, prowadząc obserwację pola walki i przekazując dane do stanowisk dowodzenia. Jednocześnie przenosi niewielkie bomby kierowane lub pociski przeciwpancerne, które pozwalają niszczyć cele punktowe – pojazdy opancerzone, stanowiska artylerii czy radary. W przeciwieństwie do dronów kamikadze, które są jednorazową amunicją, platformy takie jak Mohajer mogą wykonywać wiele misji i pełnić funkcję powietrznych obserwatorów dla innych systemów uzbrojenia.

W podobnej kategorii znajdują się konstrukcje z rodziny Ababil‑3, używane zarówno przez irańskie siły zbrojne, jak i przez sojusznicze formacje w regionie, np. Huti. Drony te mają mniejszy zasięg niż cięższe platformy, ale są łatwe w obsłudze i mogą startować z bardzo krótkich pasów lub wyrzutni pneumatycznych. Dzięki temu są szczególnie przydatne w działaniach prowadzonych z improwizowanych baz lub przez nieregularne formacje zbrojne.

Największe irańskie bezzałogowce przypominają natomiast amerykańskie drony klasy MALE, przeznaczone do długotrwałego patrolowania i prowadzenia uderzeń z dużej odległości. Przykładem jest Shahed 129, zdolny do lotu trwającego ponad dobę i przenoszenia uzbrojenia kierowanego. Tego typu maszyny działają na znacznie większym dystansie niż taktyczne drony rozpoznawcze i mogą obserwować całe obszary operacyjne, przekazując dane do systemów dowodzenia lub kierując atakiem innych platform.

Jeszcze większą konstrukcją zaprezentowaną w ostatnich latach jest Mohajer‑10, który według irańskich danych może przenosić do kilkuset kilogramów uzbrojenia i operować w promieniu około dwóch tysięcy kilometrów. Tego typu drony pełnią rolę powietrznych platform rozpoznawczo-uderzeniowych, zdolnych do prowadzenia operacji na znacznej głębokości terytorium przeciwnika. W praktyce oznacza to możliwość prowadzenia rozpoznania i ataków bez konieczności użycia klasycznego lotnictwa bojowego.

Irańska strategia

Z punktu widzenia strategii wojskowej kluczowa jest jednak nie sama technologia, lecz sposób jej użycia. Irański program bezzałogowców został zaprojektowany jako system rozproszony. Produkcja odbywa się w wielu niewielkich zakładach, często powiązanych z przemysłem cywilnym. Komponenty takie jak silniki, elektronika czy systemy nawigacyjne mogą być pozyskiwane z rynku komercyjnego lub produkowane w małych seriach. W efekcie infrastruktura nie przypomina dużych fabryk zbrojeniowych, które można zniszczyć pojedynczym uderzeniem lotniczym.

Podobnie wygląda sposób operowania bezzałogowcami. Drony mogą być transportowane zwykłymi ciężarówkami i przechowywane w podziemnych magazynach lub improwizowanych schronach. Zresztą Irańczycy chętnie się chwalą systemem podziemnych tuneli, w których przechowują broń. Ponadto wyrzutnie są stosunkowo proste i mogą być rozmieszczane w wielu lokalizacjach jednocześnie. W przypadku konfliktu oznacza to możliwość prowadzenia ataków z setek punktów startowych, co znacząco utrudnia przeciwnikowi wykrycie i zniszczenie wszystkich stanowisk.

Taka doktryna użycia sił bezzałogowych sprawia, że nawet spektakularne uderzenia lotnicze nie muszą oznaczać szybkiego załamania zdolności bojowych. Zniszczenie lotnisk czy baz marynarki ogranicza możliwości regularnego wojska, ale nie eliminuje systemu dronowego opartego na rozproszonej produkcji i mobilnych wyrzutniach. Oznacza to, że Iran może nadal prowadzić ataki na infrastrukturę przeciwnika, porty, instalacje energetyczne czy bazy wojskowe.

Właśnie dlatego program bezzałogowców stał się jednym z filarów irańskiej strategii odstraszania. I nawet ogłoszenie sukcesu przez Donalda Trumpa wcale nie będzie świadczyć o tym, że doszło do faktycznego zrealizowania założeń Pentagonu co do prowadzenia operacji przeciwko Iranowi. Na razie można powiedzieć, że częściowo udało się zrealizować punkt dotyczący jedynie neutralizacji irańskiej marynarki wojennej. Pozostałe cele bez interwencji lądowej są nie do zrealizowania. Zwłaszcza ten, dotyczący uniemożliwienia produkcji systemów rakietowych i bezzałogowych.

Sukces w ograniczeniu irańskiego potencjału rakietowego wymagałby skoordynowanego użycia sił powietrznych, precyzyjnych uderzeń rakietowych, cyberoperacji wymierzonych w systemy kontroli produkcji oraz wywiadu satelitarnego zdolnego do wykrycia ukrytych kompleksów produkcyjnych, a przede wszystkim zajęcia instalacji. A to ostatnie jest nierealne, ponieważ Amerykanie nie planują uderzenia lądowego. Zresztą, nawet gdyby Trump chciał takie przeprowadzić, potrzebowałby zgody Kongresu, a tej raczej nie otrzyma.

Sławek Zagórski dla Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos