Iran zaatakował Dimonę. To tam jest izraelski atom
Irańskie siły ostrzelały w sobotę położone na południu Izraela miasto Dimona, w którym znajduje się reaktor atomowy - przekazał portal Times of Israel. Rannych zostało co najmniej 47 osób. Według mediów, to odpowiedź na ostatni izraelsko-amerykański atak na ośrodek nuklearny Teheranu w Natanz.
Jak podały służby ratunkowe, jeden z pocisków uderzył bezpośrednio w budynek miejski. Armia Izraela wysłała na miejsce oddziały poszukiwawczo-ratunkowe. W samej Dimonie rozległy się syreny alarmowe.
Irański atak rakietowy na Dimonę
Na ten moment Clash Report informuje o co najmniej 47 osobach rannych. Irańskie media podają, że atak na Dimonę to odwet za amerykańsko-izraelski nalot na ośrodek nuklearny w Natanz w środkowej części kraju. Doszło do niego w sobotę wczesnym rankiem.
Kompleks w Natanz obejmuje kilka obiektów istotnych dla wzbogacania uranu, w tym rozległą podziemną instalację oraz naziemną placówkę pilotażową. Ta infrastruktura sprawia, że Natanz jest kluczowym punktem irańskiego programu nuklearnego.
W sieci pojawiają się kolejne zdjęcia i nagrania pokazujące deszcz rakiet nad Dimoną.
Iran uderza w izraelskie Centrum Badań Jądrowych
Dimona położona jest około 35 km na zachód od Morza Martwego. Centrum Badań Jądrowych im. Szimona Peresa na pustyni Negew, potocznie znane jako Reaktor Dimona, znajduje się 13 km od miasta i jest uważane za element niezadeklarowanego izraelskiego programu zbrojeń jądrowych (Izrael, który nie jest stroną układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, nie potwierdza ani nie zaprzecza, że takową broń posiada - red.).
Na początku marca Teheran zagroził atakiem na obiekty w Dimonie, jeśli Izrael i Stany Zjednoczone będą dążyć do zmiany reżimu w Iranie - doniosła agencja prasowa ISNA, powołująca się na irańskiego przedstawiciela wojskowego.
Źródło: Al Jazeera, Clash Report, PAP