Iran usiądzie do stołu z USA. Ekspert: Możemy się jeszcze zaskoczyć
– Wbrew swojej retoryce bywało już nieraz, że w sytuacji podbramkowej Iran potrafił być bardzo elastyczny. Wydaje mi się, że możemy się jeszcze zaskoczyć – mówił dr Marcin Andrzej Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w programie "Newsroom” Wirtualnej Polski.
W piątek 6 lutego zaplanowano negocjacje nuklearne między USA i Iranem w Omanie. Stany Zjednoczone chcą doprowadzić do ograniczenia programu nuklearnego Teheranu. O nadchodzących negocjacjach wypowiedział się dr Marcin Andrzej Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Ekspert był sceptyczny co do możliwości podpisania szybkiego porozumienia pomiędzy państwami. Dr Piotrowski opowiadał o historii negocjacji pomiędzy stronami w tej sprawie. Wcześniej administracji Baracka Obamy udało się zawrzeć porozumienie w sprawie ograniczenia programu nuklearnego Iranu, ale Trump zerwał je podczas swojej pierwszej kadencji. – Trump jeszcze podczas swojej pierwszej kadencji mówił, że może doprowadzić do lepszej umowy – przypomniał ekspert.
– Znaczna część z ludzi, którzy od kilkunastu lat zajmowali się Iranem, była po tej wojnie dwunastodniowej zwolniona z Departamentu Stanu albo z wywiadu amerykańskiego – poinformował ekspert.
– Moja kolejna wątpliwość dotyczy tego, kto doradza Kushnerowi czy Witkoffowi (dyplomatom Trumpa) i kto mógłby takie negocjacje prowadzić. Ze strony irańskiej obecny minister spraw zagranicznych to jest człowiek, który właśnie tamtą umowę nuklearną z Obamą negocjował. Trwało to trzy lata – mówił Dr Piotrowski.
Ekspert podkreślał, że "prezydent Trump nie ma cierpliwości do długich negocjacji" i że lubi mieć natychmiastowy efekt. Zdaniem eksperta nie wróży to pozytywnie negocjacjom, które w przeszłości były niezwykle skomplikowane. Jednocześnie zaznaczył jednak, że Iran może okazać elastyczność i zachować się inaczej niż się tego oczekuje.
– Nie wykluczałbym na dzisiaj ani tego, że te negocjacje do niczego nie doprowadzą i zostaną zerwane, ani przeciwnej opcji. Jest też możliwość, że Irańczycy, żeby kupić sobie czas, będą dawać bardzo ogólnikowe deklaracje o tym, że jednak są w stanie ustąpić – podsumował.