Hermeliński o wecie prezydenta ws. wyborów. "Bez sensu"
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego, która wprowadzała powszechne głosowanie korespondencyjne. Były szef PKW Wojciech Hermeliński ocenił w rozmowie z "Faktem”, że decyzja jest "bez sensu" i uderza w wyborców za granicą.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent zawetował ustawę dopuszczającą powszechne głosowanie korespondencyjne w wyborach parlamentarnych i prezydenckich.
- Wojciech Hermeliński krytykuje decyzję, wskazując na ułatwienia dla polonii i osób niemogących dotrzeć do lokalu.
- Pałac Prezydencki uzasadnia weto ryzykiem braku kontroli nad wysyłką pakietów za granicę i zagrożeniami hybrydowymi.
Ustawa przyjęta z inicjatywy posłów przewidywała systemową zmianę: każdy wyborca mógłby oddać głos pocztą w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Przepisy nie obejmowały wyborów samorządowych i miały wejść w życie po sześciu miesiącach od ogłoszenia, czyli przed wyborami do Sejmu i Senatu w 2027 r. Po wecie prezydenta do takiej zmiany nie dojdzie.
Prezydent w uzasadnieniu wskazał na ryzyka związane z zagraniczną wysyłką pakietów. "Obecna w ustawie nierejestrowana wysyłka pakietów wyborczych za granicę rodzi poważne ryzyko, bo uzależnia ten proces od jakości usług operatorów pocztowych z wielu państw" - podkreślił. Dodał też, że w realiach zagrożeń hybrydowych brak pełnej kontroli nad procesem głosowania jest niedopuszczalny.
"Polska grzęźnie w sporach". Biejat ostro o konflikcie rząd-prezydent
Hermeliński o wecie prezydenta ws. wyborów
Były przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński ocenia, że zmiana była potrzebna. W rozmowie z "Faktem” stwierdził, że przywracała szeroki dostęp do korespondencji, ograniczony wcześniej przez PiS.
- Dla mnie to było dobre rozwiązanie. Był to powrót do systemu, który obowiązywał przed zmianami wprowadzonymi przez PiS, kiedy najpierw ograniczono, a później praktycznie wycofano możliwość głosowania korespondencyjnego dla wszystkich wyborców - mówi Hermeliński w "Fakcie".
Hermeliński akcentuje konsekwencje dla polonii. - Jest rozrzucona po całym świecie, często w małych miejscowościach. Aby zagłosować, ludzie muszą czasem pokonać setki kilometrów - wskazuje były szef PKW. Według niego w kraju rozwiązanie pomagałoby osobom, które w dniu wyborów z różnych powodów nie mogą dotrzeć do lokalu.
- Ten ruch jest bez sensu. Seria bezmyślnych wet. Nie służy to demokracji i nie rozumiem tego uporu. Sądziłem, że w tej sprawie nie będzie problemu, a jednak prezydent wetuje również i tę ustawę - podsumowuje.
Źródło: "Fakt"