WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Gwałt na komendzie. Minister sprawiedliwości zabiera głos

- Moim zdaniem system zadziałał - ocenił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie na antenie Polsat News. Odniósł się w ten sposób do dramatycznych wydarzeń w komendzie w Piasecznie, gdzie doszło do gwałtu na funkcjonariuszce.

Waldemar �urek
Radek Pietruszka
kancelaria, kancelaria prezesa rady mnistr�w, konferencja, konferencja konferencji, KPRM, obrady, po rz�dzie, polityk, polityk polityka, polityka, posiedzenie, prasowa, rada ministr�w, rady ministr�w, rz�d, rz�d Tuska, rz�du
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Kamila Gurgul

Sprawa gwałtu na funkcjonariuszce w Piasecznie wywołała ogromne poruszenie. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zapytany przez dziennikarza Polsat News o to, czy widzi oznaki "zamiatania sprawy pod dywan", stanowczo zaprzeczył.

- Ja myślę, że nie ma zamiatania pod dywan i to jest bardzo dobra informacja. Przede wszystkim dla obywateli. Bez względu na to, kto, jakie stanowisko zajmuje, czy jest w mundurze, czy jest w służbach, czy jest Kowalskim, który popełnia przestępstwa. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Moim zdaniem system zadziałał - stwierdził Żurek.

Minister podkreślił jednak tragizm sytuacji, do której doszło wewnątrz formacji mundurowej. - Oczywiście dramatem jest to, że w takim miejscu, wśród ludzi, którzy powinni przestrzegać prawa, dzieją się takie rzeczy. Ale ja, jako były sędzia, zawsze mówię: czekajmy na wyrok - zaznaczył.

Żurek stwierdził również, że reakcja wymiaru sprawiedliwości była adekwatna. - Wydaje mi się, że dowody są na tyle twarde, że zastosowano tutaj trzymiesięczny areszt - mówił.

W przestrzeni publicznej pojawiły się ostre słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który pisał o "zmowie milczenia" oraz o tym, że nadzór i procedury bezpieczeństwa to "fikcja". Żurek nie zgodził się z tą oceną.

- No nie jest fikcją, dlatego że mamy tutaj konkretne decyzje procesowe, więc widać, że jak ta sprawa wyszła na zewnątrz, to nikt jej już nie zlekceważył - stwierdził minister.

Minister wskazał jednocześnie na trudności, z jakimi mierzą się ofiary tego typu przestępstw. - Oczywiście największy jest problem mentalny w tego typu sprawach. Problem dla ofiary, która ma pewną blokadę, nie wie, czy zostanie sama z tym, nie wie, czy nie zostanie pomówiona, że to jest jakiś rodzaj ustawki, bo takie rzeczy też się działy - tłumaczył Żurek, dodając: - Moim zdaniem tu jest ogromny szacunek dla tych, którzy prowadzili tę sprawę i doprowadzili do tego, że mamy podejrzanego.

Dlaczego sprawca został zatrzymany dopiero po 12 godzinach?

Dziennikarz prowadzący rozmowę zwrócił uwagę na fakt, że sprawca został zatrzymany dopiero po niemal 12 godzinach, mimo że do zdarzenia doszło na terenie policji, a w pobliżu byli inni funkcjonariusze. Minister sprawiedliwości przyznał, że sprawcy bywają przebiegli.

- Wiemy dobrze, że tego typu oprawcy są czasem dobrze przygotowani do tego typu działań. Widzieliśmy już na posterunkach policji sytuację, kiedy ktoś był rażony paralizatorem w miejscu, gdzie kamery nie obejmowały tego właśnie miejsca, więc wydaje się, że to nie jest proste, bo część sprawców tego typu ma jakieś poczucie bezkarności - wyjaśnił gość Polsat News.

Minister zaznaczył przy tym, że takie sytuacje zdarzają się na całym świecie i żaden system nie jest w pełni szczelny.

- Proszę mi wierzyć, najlepsze systemy prawne poddają się wobec takich czarnych owiec, które się zdarzają także w służbach - stwierdził.

Dymisja ministra Kierwińskiego?

W związku ze sprawą opozycja domaga się dymisji szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Żurek uznał te żądania za nieuzasadnione.

- No nie, to jest zupełne nieporozumienie. Moim zdaniem to właśnie to, że takie sytuacje wychodzą w takich miejscach, bo one są bardzo trudno wykrywalne, tego typu przestępstwa. Więc to, że wychodzi taka sytuacja, że służby zadziałały, to znaczy, że zadziałał system, więc wydaje się, że tutaj te zarzuty są irracjonalne - skwitował minister.

- Gdybyśmy naprawdę każdego ministra chcieli podawać do dymisji, to rząd by upadał co miesiąc - podsumował.

Gwałt na funkcjonariuszce. KSP zabiera głos

Do zdarzenia miało dojść w miniony weekend na terenie największego w kraju oddziału prewencji w Piasecznie pod Warszawą. Dowódca jednej z kompanii pił alkohol po służbie na terenie jednostki. W pewnym momencie miał zamknąć się w pokoju z młodą policjantką, a jej krzyk usłyszeli inni funkcjonariusze, którzy sforsowali drzwi.

Niedługo potem policjantka zgłosiła napaść na tle seksualnym. Zatrzymanemu dowódcy prokurator przedstawił zarzut z art. 197 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczący zgwałcenia oraz wymuszenia czynności seksualnej. Jeszcze w weekend komendant stołeczny mł. insp. Krzysztof Ogroński zawiesił podejrzanego i uruchomił procedurę zwolnienia ze służby.

Komenda Stołeczna Policji odniosła się do sprawy w oficjalnym komunikacie opublikowanym na platformie X. "Komendant Stołeczny Policji natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o sytuacji zaistniałej w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie polecił w trybie pilnym Wydziałowi Kontroli KSP podjęcie niezbędnych działań mających na celu ustalenie szczegółów tego zdarzenia" - czytamy w oświadczeniu.

Sprawę niezwłocznie zgłoszono do prokuratury, która prowadzi śledztwo. "Funkcjonariusza zawieszono w czynnościach, wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne i zastosowano trzymiesięczny areszt" - czytamy w dalszej części komunikatu KSP.

Źródło: Polsat News, WP

Wybrane dla Ciebie
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA