Europa nie ugnie się pod presją Donalda Trumpa. Tak twierdzą europejscy przywódcy, jasno dając do zrozumienia, co sądzą o decyzji prezydenta USA o nałożeniu ceł na kraje, które wysłały wojska na Grenlandię. Udostępniamy materiał wideo agencji PAP w tej sprawie.
Mocny głos w odpowiedzi na działania Donalda Trumpa padł w Berlinie. Wicekanclerz i minister finansów Niemiec zapowiedział przygotowania skoordynowanych środków zaradczych z partnerami w UE, co może wskazywać, że Bruksela rozważa odpowiedź nie tylko polityczną, lecz także gospodarczą na działania Białego Domu.
- Niemcy i Francja są zjednoczone, nie ulegniemy szantażowi. Europa odpowie jednomyślnie i zdecydowanie. Obecnie przygotowujemy skoordynowane środki zaradcze z naszymi europejskimi partnerami - przyznał Lars Klingbeil.
W tej sprawie głos zabrała również szefowa włoskiego rządu, krytykując pomysł podnoszenia ceł wobec państw, które wysłały swoich żołnierzy na Grenlandię, gdzie kwestia zapewnienia bezpieczeństwa regionu nie może być traktowana jako element gry handlowej.
- Pomysł podniesienia ceł wobec państw, które zdecydowały się przyczynić do bezpieczeństwa Grenlandii jest błędem i oczywiście się z nim nie zgadzam. Uważam, że gotowość niektórych krajów EU do wysłania wojsk i przyczynienia się do zwiększenia bezpieczeństwa, należy rozumieć nie jako inicjatywę skierowaną przeciw USA, ale raczej innym podmiotom - dodała Giorgia Meloni. Więcej w materiale wideo PAP.