Grenlandczyk pikietuje przed konsulatem USA w Nuuk. Ma polską flagę
W Nuuk 70-letni żeglarz Jens Erik Kjeldsen codziennie protestuje przed konsulatem USA przeciw amerykańskim roszczeniom wobec Grenlandii. Niesie maszty z flagami, w tym polską i ukraińską.
Najważniejsze informacje:
- 70-letni Jens Erik Kjeldsen protestuje przed konsulatem USA w Nuuk przeciw roszczeniom wobec Grenlandii.
- Mężczyzna niesie dwa maszty z flagami Grenlandii, Danii, Wysp Owczych oraz sojuszników, m.in. Polski i Ukrainy.
- 70-latek krytykuje prezydenta USA Donalda Trumpa i porównuje jego wpływ do historycznych zagrożeń.
Jens Erik Kjeldsen, grenlandzki żeglarz i stolarz urodzony w Danii, od kilku dni pojawia się codziennie przed konsulatem USA w Nuuk. Demonstruje sprzeciw wobec amerykańskich roszczeń wobec Grenlandii i podkreśla, że jego protest ma charakter pokojowy.
Mężczyzna niesie dwa maszty: na jednym zawiesił flagi Grenlandii, Danii i Wysp Owczych, na drugim flagi Francji, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Polski.
"Musimy powstrzymać Trumpa"
Protestujący ostro krytykuje prezydenta USA Donalda Trumpa. - Musimy zrobić wszystko, aby powstrzymać prezydenta Trumpa. On zakłóca pokój nie tylko na Grenlandii, ale i na świecie - mówi 70-latek w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Mężczyzna podkreśla, że zwolenników Trumpa należy przekonywać, bo - jego zdaniem - zostali przez niego "uwiedzeni". Odwołuje się do własnych doświadczeń z rozmów podczas rejsu dookoła świata i porównuje Trumpa do Hitlera, który "zwiódł świat ku strasznej katastrofie".
- Ostatecznie świat stanął przeciwko niemu - mężczyzna podkreśla, że "demokracja i wolność zawsze zwyciężą". Jest zdania, że jego demonstracja ma przypominać o wsparciu sojuszników.
Ma ze sobą polską flagę
Na masztach demonstranta powiewają flagi krajów nordyckich oraz państw partnerskich. - Polaków bardzo lubimy - podkreśla. Do zestawu dołączył także flagę Ukrainy. - Trzeba dalej wspierać Ukraińców, zagrożenie jest też od Wschodu - przypomina.
Protestujący odnosi się również do sugestii o obecności chińskich statków u wybrzeży Grenlandii. - Bzdura. Zajmowałem się czarterem łodzi, także dla wypraw naukowych. Nigdy żadnych Chińczyków nie widzieliśmy - mówi.
Jak relacjonuje, pracownicy konsulatu USA w Nuuk nie reagują na jego obecność. Placówka mieści się w czerwonym, skandynawskim domku niedaleko portu, kilka setek metrów od duńskiego Dowództwa Arktycznego.