Fundacja ojca Rydzyka. Rekordowe przychody i zyski w 2024 roku
Trwa dobra finansowa passa ojca Tadeusza Rydzyka. Mimo zmiany władzy, jego druga fundacja "Nasza Przyszłość" zanotowała w ubiegłym roku rekordowe przychody i zyski. Podobnie dobre wyniki osiągnęła fundacja Lux Veritatis, którą kieruje słynny redemptorysta. Interes się kręci i przynosi spore korzyści.
Fundacja "Nasza Przyszłość" powstała w 1995 roku. Powołał ją do życia ojciec Tadeusz Rydzyk, który przez 12 lat był prezesem instytucji, a od 2002 r. zasiada w jej Radzie. Celem fundacji jest działalność na rzecz nauki, szkolnictwa wyższego, w tym na rzecz rozwoju Akademii Kultury Medialnej i Społecznej w Toruniu założonej przez redemptorystę. Ale także promowanie polskiej kultury i dziedzictwa narodowego oraz dobroczynności i pomocy osobom niepełnosprawnym. "Nasza Przyszłość" posiada status organizacji pożytku publicznego od lutego 2014 roku. Od tego czasu uzyskuje wpływy z 1,5 proc. (wcześniej 1 proc.) podatku dochodowego podatników.
Już pierwszy rok funkcjonowania w takiej formule dowiódł skuteczności w docieraniu do darczyńców. Fundacja zgarnęła wówczas 5,1 mln zł.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Rodzice o edukacji zdrowotnej: "Nie będą mi biskupi mówić, jak wychować dziecko"
Jak wynika z najnowszego sprawozdania finansowego za 2024 rok, otrzymała 6,5 mln zł tytułem 1,5 proc. od podatników.
W sumie przychody "Naszej Przyszłości" wyniosły 10,5 mln zł, a zysk 4,1 mln zł. Dla porównania w 2023 r. przychody wyniosły 5,7 mln zł, a zysk 1,1 mln zł.
Oprócz wpłat od podatników fundacja otrzymała 561,8 tys. zł tytułem darowizn od osób fizycznych; działalności gospodarczej 963 tys. zł; z wpływów z majątku 1,5 mln zł. Z budżetu państwa nie otrzymała ani złotówki. W fundacji na umowę o pracę zatrudnionych było 38 osób. A na umowy cywilnoprawne aż 108 osób. Łączna kwota wynagrodzeń wyniosła w całym 2024 r. – 2,2 mln zł. Najwyższą pensję wypłacono w wysokości 17,7 tys. zł brutto.
Mimo tak milionowych przychodów "Nasza Przyszłość" zapłaciła tylko 1366 zł podatku dochodowego (w 2023 r. było to jeszcze mniej, bo 430 zł).
Z kolei sztandarowa fundacja dyrektora Radia Maryja Lux Veritatis również może pochwalić się dobrymi wynikami za 2024 rok. Jak ujawnił "Fakt", przychody w 2024 r. przekroczyły 51 mln 648 tys. zł (dla porównania w 2023 było 48 mln 285 tys. zł). W tym przychody z tytułu działalności statutowej (darowizn) stanowiły w 2024 r.: 40 mln 580 tys. zł (w 2023 r. było to 31 mln 844 tys. zł). Dzięki tak wysokim przychodom Lux Veritatis wypracowało zysk w wysokości 2,2 mln zł. W 2023 r. fundacja była na minusie 3,7 mln zł.
"Pomyślcie też o Radiu Maryja i Telewizji Trwam"
Co roku ojciec Rydzyk zwraca się do widzów i słuchaczy Radia Maryja i TV Trwam z prośbą o finansowe wsparcie. Jakiś czas temu narzekał na wysokie rachunki. W 2023 r. twierdził, że na utrzymanie mediów potrzebuje 5 mln zł miesięcznie.
- Każdego miesiąca myślicie państwo o budżecie dla własnej rodziny, pomyślcie też o Radiu Maryja i TV Trwam. Dla orientacji, ile to kosztuje. Nie przerażajcie się, to dużo, ale czy dużo dla milionów? Katolicy to olbrzym, często śpiący olbrzym. Trzeba wszystkich obudzić, do odpowiedzialności i ewangelizacji świata - mówił na antenie telewizji Tadeusz Rydzyk.
Z kolei jak deklarował w maju ubiegłego roku premier Donald Tusk, rząd zabrał się za porządkowanie spraw i państwo polskie nie będzie finansowało więcej takich imperiów jak to ojca Tadeusza Rydzyka. Zapewnił przy tym, że nie jest wrogiem religii i zależy mu, żeby "wszyscy dobrze się czuli w Polsce".
Przypomnijmy, rząd PiS nie żałował pieniędzy na pomysły ojca Tadeusza Rydzyka. Po objęciu władzy przez Koalicję 15 października posłowie KO ujawnili, że w czasie rządów PiS organizacje związane z duchownym miały otrzymać ponad 380 mln zł. Choć wciąż nie wiadomo, jaka była ostatecznie kwota dotacji.
Największą część, blisko 220 mln zł, stanowiły państwowe pieniądze przeznaczone na budowę Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. Św. Jana Pawła II. Pieniądze trafiły do Fundacji Lux Veritatis decyzją ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego.
Gdy PiS straciło władzę, strumień dotacji na budowę muzeum wstrzymano, a śledztwo w sprawie dotacji wszczęły prokuratura i CBA. W grudniu 2024 r. agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego na polecenie prokuratury prowadzili przeszukania w budynkach fundacji Lux Veritatis.
Kilka miesięcy później resort kultury postawił ultimatum: albo fundacja odda 210 mln zł przekazane na rzecz muzeum, albo zwróci nieruchomości, na których wybudowano instytucję. Od wyborów parlamentarnych muzeum nie dostaje pieniędzy z rządu.
Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski