"Frakcja obrony wódy w Sejmie". Antyalkoholowa ofensywa posłanki
- Jak tylko zaczęliśmy postulować zakaz sprzedaży i spożycia alkoholu, to natychmiast się zrobiła po prostu wielka frakcja obrony wódy w Sejmie, która jest ponadpartyjna - powiedziała w programie “Tłit” WP Marcelina Zawisza z Partii Razem.
Dyskusja o alkohol w Sejmie trwa. Gościni programu "Tłit" podkreśliła, że "jest to miejsce pracy i że absolutnie nie powinno być tam możliwości kupienia i spożywania alkoholu".
- Również dlatego, że mieliśmy przypadki, gdzie po prostu posłowie się wtaczali na salę - wyjaśniła Marcelina Zawisza. - Jeżeli ktoś chce się napić po zakończonych obradach, to zapraszamy na miasto. Akurat Warszawa ma bardzo bogatą ofertę - podkreśliła posłanka.
Jej zdaniem, immunitet nie powinien chronić przed tym, żeby przebadać posła alkomatem. - Szczególnie w sytuacji, w której ewidentnie bełkocze albo śmierdzi alkoholem - podkreśla Zawisza.
Podobne zdanie w tym temacie ma też Krzysztof Szczucki z Prawa i Sprawiedliwości, który również gościł w porannym wydaniu programu WP. - Są tacy, którzy spożywają ten alkohol w czasie obrad Sejmu. To ludzi razi, a my jako posłowie powinniśmy robić wszystko, żeby obywatele nie mieli poczucia, że jesteśmy jakąś kastą - przyznał Szczucki.