Finlandia ewakuuje obywateli. Zaskakująca cena biletów
MSZ Finlandii organizuje czarter z Maskatu do Helsinek dla obywateli, którzy utknęli za granicą po zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Zatoką Perską. Miejsca są płatne, a koszt biletu to ok. 2,3 tys. euro.
Najważniejsze informacje:
- MSZ Finlandii przygotowuje płatny lot czarterowy z Maskatu do Helsinek. Bilet kosztuje ok. 2,3 tys. euro.
- Na pierwszy rejs w najbliższy weekend przewidziano ok. 100-200 miejsc. Nie wiadomo, ilu Finów dotrze do Omanu.
- Ponad 3 tys. Finów przebywa w strefie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Finnair zawiesił loty do Dohy i Dubaju do końca marca.
Resort dyplomacji Finlandii poinformował o organizacji lotu ewakuacyjnego z Omanu. Celem jest wywiezienie obywateli, którzy utknęli po zamknięciu korytarzy powietrznych w regionie Zatoki Perskiej. Jak podano, miejsca na czarterze są płatne, a koszt pojedynczego biletu wynosi ok. 2,3 tys. euro.
Dlaczego bilety są tak drogie i kto może polecieć?
Dyrektor departamentu konsularnego Jussi Tanner wyjaśnił na specjalnej konferencji, że na cenę wpływają ubezpieczenia, paliwo i dodatkowe koszty dotarcia do Omanu.
- Ministerstwo zdaje sobie sprawę, że bilet jest drogi (szczególnie dla np. czteroosobowej rodziny), ale na wysoką cenę wpływa w szczególności wzrost cen ubezpieczeń, paliwa oraz dodatkowe koszty związane z dotarciem do Omanu - powiedział Jussi Tanner.
Na pierwszy weekendowy lot przewidziano ok. 100-200 miejsc. Urzędnik przyznał, że trudno ocenić, ile osób zdąży dojechać do Maskatu i skorzysta z tej opcji.
Według danych MSZ ponad 3 tys. Finów przebywa obecnie w strefie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Najwięcej jest w ZEA - ok. 2,4 tys., dalej w Katarze - ok. 350, w Izraelu - ok. 230 i w Arabii Saudyjskiej - ok. 180. Kilkadziesiąt osób jest w innych państwach regionu. Sytuacja to efekt amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran i odwetu Teheranu, po których w regionie zamknięto przestrzeń powietrzną.
Jak MSZ Finlandii wspiera obywateli i co z lotami Finnair?
Przebywający w ZEA muszą samodzielnie zorganizować transport do Omanu. MSZ wysyła jednak do ZEA misję konsularną, by pomagać w formalnościach i planowaniu podróży.
Setki fińskich turystów nie mogą też wrócić z podróży po krajach azjatyckich, m.in. z Tajlandii, Malediwów, Sri Lanki, Wietnamu czy Indonezji, skąd loty powrotne odbywają się m.in. przez Dohę lub Dubaj.
"Jesteśmy przygotowani na to, że niestabilność w regionie Bliskiego Wschodu będzie się utrzymywać przez długi czas" - przyznała minister Elina Valtonen.
Resort podkreśla, że główną odpowiedzialność za turystów i pasażerów mają biura podróży oraz linie lotnicze. Prowadzone są rozmowy z Finnair. Przewoźnik, ze względu na zagrożenie w rejonie Zatoki Perskiej, odwołał połączenia z Dohą i Dubajem do końca marca.