Europa wyśle okręty na pomoc Trumpowi? Polko zabiera głos
Donald Trump domaga się pomocy sojuszników w udrożnieniu Cieśniny Ormuz. Do słów prezydenta USA odniósł się generał Roman Polko w programie "Newsroom", mówiąc, że "to wezwanie jest niesamowite".
- To wezwanie jest rzeczywiście niesamowite - stwierdził generał. - Wtedy, kiedy prowadził (Trump) to uderzenie, to nie słuchał własnych generałów, nie wyciągnął wniosków z poprzednich działań, czy to amerykańskich w Afganistanie, gdzie reżim talibów ma się teraz znów dobrze, czy nawet w Iraku, czy nawet w Syrii, gdzie Kurdowie zostawieni zostali samym sobie, mimo że wcześniej wspierali Stany Zjednoczone - kontynuował.
- Teraz oczywiście jesteśmy w ramach sojuszu NATO, jak jedna pięść działamy razem, chcemy wspierać Bliski Wschód, żeby się pozbył dyktatorów. Natomiast strategia musi być przemyślana, a nie da się tej strategii realizować na zasadzie takiej dyktatorskiej, tylko musi być podmiotowe traktowanie. Trzeba się spotkać, porozmawiać, jak teraz w tej sytuacji można wyjść tak, aby było jak najmniej szkód - dodał gen. Polko.
Jak stwierdził gość programu WP "Newsroom", "mleko się rozlało". - Iran niestety w tej wojnie uzyskuje przewagę, bo działa na własnym terytorium, bo Amerykanie, gdyby weszli tam, lądowali, to ugrzęźliby prawdopodobnie jak Rosja, chociażby w Ukrainie, bo nie ma jakiegoś zrywu - podkreśla.
- Strategia nie była przemyślana, bo najpierw trzeba rzeczywiście wszystko przemyśleć. Dobrze, uderzymy, zniszczymy te cele, dokonamy dekapitacji obecnych władz. Ale co dalej? Co jest za horyzontem? Jak będziemy działać? Widać wyraźnie, że teraz zabrakło pomysłu - mówił generał Roman Polko.
Trump: Żądam, by inne kraje przybyły
Trump wezwał inne państwa do przyłączenia się do operacji w Cieśninie Ormuz podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze do Waszyngtonu. Jak powiedział, prowadzi rozmowy z "około siedmioma" krajami i choć podkreślał, że najwięcej ropy wypływającej z Zatoki Perskiej otrzymują Chiny, nie określił, czy Pekin jest wśród zainteresowanych krajów.
- Żądam, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, bo to jest ich terytorium. To jest miejsce, z którego czerpią energię. I powinny przybyć i pomóc nam je chronić. Można by argumentować, że może w ogóle nie powinniśmy tam być, ponieważ jej nie potrzebujemy. Mamy dużo ropy naftowej - mówił Trump.
Trump w tym kontekście wymienił też państwa NATO, twierdząc, że Ameryka zawsze jest gotowa do pomocy NATO i "pomaga im z Ukrainą, mimo że mamy ocean między sobą i to (wojna w Ukrainie) nas nie dotyczy".