Dziecko wypadło z okna. Skończyło się na potłuczeniach
W Prudniku doszło do dramatycznego wypadku. 15-miesięczne dziecko wypadło z okna na pierwszym piętrze budynku. Śmigłowiec LPR lądował w centrum miasta, ale ostatecznie okazało się, że nie doszło do poważniejszych obrażeń i małego pacjenta do szpitala dowiozła karetka pogotowia.
Co musisz wiedzieć?
- Gdzie i kiedy doszło do wypadku? Wypadek miał miejsce w Prudniku, przy ulicy Kołłątaja, 9 lipca około godziny 10:00.
- Jakie są ustalenia policji? Dziecko wypadło z okna na pierwszym piętrze. W chwili niefortunnego zdarzenia było ono pod opieką rodziców, którzy byli trzeźwi.
- Jaki jest stan dziecka? Dziecko doznało potłuczeń, ale jego stan ogólny jest dobry. Zostało przewiezione do szpitala.
Jakie były okoliczności wypadku?
Dziecko wypadło z okna mieszkania na pierwszym piętrze w Prudniku. Na miejsce natychmiast wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a śmigłowiec lądował na placu Zamkowym w centrum miasta.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Turyści powinni o tym pamiętać. "Absolutny niezbędnik"
O zdarzeniu poinformowało Radio Opole. Jak podaje rozgłośnia, wstępne ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że rodzice dziecka w chwili wypadku byli trzeźwi.
Czy śmigłowiec LPR był potrzebny?
Choć śmigłowiec LPR został wezwany, ostatecznie nie był potrzebny do transportu pacjenta. Dziecko, które było przytomne, zostało przewiezione do szpitala karetką pogotowia, w towarzystwie opiekuna. Stan dziecka jest określany jako dobry, a obrażenia ograniczyły się do potłuczeń. Jak ustaliło Radio Opole, policja prowadzi dochodzenie, które ustali, jak doszło do wypadku.
Czytaj też: Mielno, godzina 8 rano. To nie fotomontaż
Przeczytaj również: Turcja. Sąd nakazał blokadę chatbota Grok. Za obrazę prezydenta Erdogana
Źródło: Radio Opole