Dumny zomowiec do dymisji

Sekretarz wrocławskiego SLD Henryk Krajewski złożył rezygnację z funkcji. Krajewski w stanie wojennym dowodził oddziałami ZOMO. Po wyborze w niedzielę na sekretarza powiedział, że jest dumny z tego, że przywracał ład i porządek.

Kontrowersje wzbudziła zwłaszcza jedna wypowiedź byłego sekretarza, który powiedział: Jestem dumny z tego, że byłem w ZOMO. To, co nazywacie państwo szumnie i dumnie opozycją, to w tamtym okresie były osoby, które naruszały istniejący ład i porządek - zacytowało go "Słowo Polskie. Gazeta Wrocławska".

We wtorkowym oświadczeniu Krajewski napisał, że składa rezygnację z uwagi na "panującą w mediach oraz szeregach SLD atmosferę, po wypowiedzi dotyczącej czasów stanu wojennego", w "poczuciu odpowiedzialności za dobre imię partii". W obszernym oświadczeniu przedstawił też przebieg swojej służby w milicji. Podkreślił, że "przez cały okres służby, to jest od 1969 do 1999 roku, wypełniał należycie swoje obowiązku służbowe".

Napisał, że w latach 1973-1979 był dowódcą plutonu ZOMO. "Pełniłem służbę patrolową we Wrocławiu i województwie wrocławskim. Podczas stanu wojennego wraz z pododdziałem byłem również na ulicach miasta, strzegąc porządku publicznego. (...) Pragnę podkreślić, że wykonując obowiązki służbowe zawsze kierowałem się zasadami etyki i przestrzegałem obowiązującego prawa" - zakończył.

Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD powiedział we wtorek PAP, że Krajewski podjął osobistą decyzje o rezygnacji dla dobra SLD i trzeba to uszanować. Trzeba będzie wybrać nowego sekretarza i tę sprawę w ten sposób zakończyć - dodał.

Sekretarz generalny Sojuszu zaznaczył, że nie można jednostronnie oceniać Krajewskiego. Zdania na temat Krajewskiego, z perspektywy dwóch dni, są jednak podzielone, bo z jednej strony był oficerem ZOMO w stanie wojennym, ale z drugiej strony został pozytywnie zweryfikowany przez nielewicowe władze policyjne. Ma wyróżnienia ze służby w tym czasie i tego nikt nie bierze pod uwagę - mówił Dyduch. Podkreślił, że wypowiedź Krajewskiego była wynikiem braku doświadczenia politycznego.

Dyduch zastrzegł, że wypowiedź ta "była nie na miejscu i się z nią nie zgadza". Jednocześnie zaznaczył, że "nie może się zgodzić z opinią, że człowiek (Krajewski) się do niczego nie nadaje".

Od wypowiedzi Krajewskiego odcięli się również przewodniczący dolnośląskiego i wrocławskiego SLD. Specjalne oświadczenie wydała też dolnośląska "Solidarność". Jej przewodniczący, Janusz Łaznowski wypowiedź Krajewskiego nazwał "koszmarem z najgorszego snu".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Policja w Berlinie postawiona w stan gotowości. Zamieszki już były
Policja w Berlinie postawiona w stan gotowości. Zamieszki już były
Balony z tajemniczym ładunkiem. Policja w akcji
Balony z tajemniczym ładunkiem. Policja w akcji
"Prezydent zaprasza". Nawrocki uruchamia Radę ds. nowej Konstytucji
"Prezydent zaprasza". Nawrocki uruchamia Radę ds. nowej Konstytucji
Nowe informacje o stanie zdrowia Poczobuta. Opuści szpital
Nowe informacje o stanie zdrowia Poczobuta. Opuści szpital
Gorąca pogoda na weekend. Na termometrach nawet 27 stopni
Gorąca pogoda na weekend. Na termometrach nawet 27 stopni
Napad na bank w Berei. Sprawca śmiertelnie postrzelił pracowników
Napad na bank w Berei. Sprawca śmiertelnie postrzelił pracowników
Cieśnina Ormuz ominięta? "Niezwykle atrakcyjny projekt"
Cieśnina Ormuz ominięta? "Niezwykle atrakcyjny projekt"
Nowe wideo z próby zamachu na Trumpa. "Coś mi się tu nie zgadza"
Nowe wideo z próby zamachu na Trumpa. "Coś mi się tu nie zgadza"
Wielka planetoida pędzi w stronę Ziemi. Naukowcy zabierają głos
Wielka planetoida pędzi w stronę Ziemi. Naukowcy zabierają głos
Nowe dzieło Banksy'ego stanęło w Londynie. Ludzie w szoku
Nowe dzieło Banksy'ego stanęło w Londynie. Ludzie w szoku
Zgrzyt na linii Polska-Ukraina. Poszło o wymianę więźniów
Zgrzyt na linii Polska-Ukraina. Poszło o wymianę więźniów
Wizerunkowa wpadka Magyara. "Ależ zgrzyt na start"
Wizerunkowa wpadka Magyara. "Ależ zgrzyt na start"