Dożywocie dla rodziców Eliasza. Torturowany trzylatek zmarł z głodu
Austriacki sąd ukarał dożywotnim więzieniem Kevina i Nathalie M. za doprowadzenie do brutalnej śmierci ich trzyletniego syna Eliasza. Dziecko zmarło z głodu po miesiącach tortur. Wstrząsające szczegóły z procesu wskazują na niewyobrażalne cierpienie dziecka.
Najważniejsze informacje:
- Rodzice 3-letniego Eliasa zostali skazani przez sąd w Innsbrucku na dożywocie za jego śmierć.
- Matka chłopca trafi dodatkowo do psychiatrycznej placówki.
- Proces ujawnił szczegóły brutalnego traktowania dziecka.
Przed Sądem Krajowym w Innsbrucku zapadł wyrok w procesie dotyczącym śmierci trzyletniego Eliasa. Rodzice chłopca, Kevin i Nathalie M., oboje w wieku 27 lat, zostali skazani na dożywocie. Matka została również umieszczona w zakładzie psychiatrycznym.
- Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś tak okropnego w naszym okręgu, a nawet w całej Austrii. Zakatowali swojego trzyletniego syna na śmierć, a nawet z niego szydzili - podkreśliła prokurator Verena Pezzei w swoim przemówieniu końcowym.
Ława przysięgłych przychyliła się do argumentów oskarżenia i wydała jednoznaczny werdykt: dożywocie dla obojga rodziców. Oboje przyznali się do winy. Stwierdzili, że znęcali się nad synem przez wiele miesięcy.
Jak doszło do tragedii?
W procesie przed austriackim Sądem Krajowym ujawniono, że Kevin i Nathalie M., 27-letni rodzice trzyletniego Eliasza, przez co najmniej pięć miesięcy maltretowali syna, zanim zmarł z głodu w maju 2024 roku. Sąd skazał oboje rodziców na dożywocie, a matkę dodatkowo skierowano na leczenie psychiatryczne.
Wstrząsające szczegóły procesu
Elias przez wiele miesięcy był bity, więziony i zamykany w małym pomieszczeniu bez okna i krepowany sznurem. Jego śmierć nastąpiła w szufladzie o wymiarach 50x50 cm, gdzie zmarł z wycieńczenia i odwodnienia.
Psychiatra sądowa Adelheid Kastner stanowczo zaprzeczyła tej wersji wydarzeń. Stwierdziła, że rodzice szukali raczej ujścia dla siebie, by poradzić sobie ze stresem dnia codziennego, trzema innymi córkami i problemami finansowymi.
Czytaj również: Sikorski zwrócił się do Muska. "Wymagamy szacunku"
Podstawą w dochodzeniu stała się korespondencja, którą rodzice wymieniali między sobą na czacie, pisząc o synku. Łącznie zebrano ponad 125 tysięcy takich wiadomości, w których szczegółowo relacjonowali swoje plany i sposób, w jaki znęcali się nad synem, zachęcając siebie wzajemnie do tego. "Zabicie go nie wystarczy - musi umrzeć w męczarniach" - to jeden z cytatów wydobytych z korespondencji między rodzicami.
Przeprosiny i wyrok
Podczas procesu ojciec Eliasza, Kevin M., okazał skruchę, w przeciwieństwie do swojej żony. Emocjonalnie przyznał: - Nie ma wytłumaczenia dla tego czynu, nic tego nie usprawiedliwi. Wyraził także żal, że jego trzy inne córki były świadkami tragedii Eliasza.
Źródło: welt.de