Domyka się pętla wokół Ziobry i Romanowskiego. Węgry jak wyspa, nigdzie z niej nie uciekną
Jeśli sąd wyda Europejski Nakaz Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry, zarówno on, jak i Marcin Romanowski zostaną "uwięzieni" w obrębie terytorium Węgier. Kraje sąsiednie respektują zatrzymanie w procedurze ENA, a po anulowaniu polskich paszportów, ścigani nie wyjadą na wakacje. Nawet Turcja, do której polski turysta może wjechać na dowód osobisty, pozostaje poza ich zasięgiem.
Poszukiwani przez polskich śledczych Zbigniew Ziobro, jak i Marcin Romanowski "są skazani na Tokaj i zupę gulaszową" - uważa adwokat Damian Tomanek z Zabrza, ekspert i autor bloga w dziedzinie stosowania Europejskiego Nakazu Aresztowanie (ENA).
- W zasadzie można powiedzieć, że jedynym bezpiecznym miejscem pozostają Węgry, przynajmniej do czasu wyborów w tym kraju - komentuje dla WP adwokat.
Przypomnijmy, że w środę Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nowy Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego. Wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry ta procedura jeszcze trwa. Zarówno Romanowski, jak i Ziobro mają sformułowane zarzuty w śledztwie odnoszącym się do funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Wyjechali z Polski na Węgry, a władze tego kraju przyznały im azyl - w ramach ochrony międzynarodowej. Zbigniew Ziobro zapowiadał, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce "zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności".
- Osoby przebywające na Węgrzech mogą być pozbawione wolności i wydalone z kraju tylko przez legalne organy tego państwa, tak jak i w każdym innym kraju. Decyzję o odmowie wykonania europejskiego nakazu aresztowania podejmuje sąd państwa, w którym przebywa osoba poszukiwana na podstawie ENA. To organ tego kraju ocenia, czy zachodzą przesłanki do odmowy wydania osoby – wyjaśnia adwokat Damian Tomanek.
– Nie znam treści orzeczeń wydanych przez organy węgierskie, ale w mojej ocenie w przypadku Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry żadna z ustawowych przesłanek odmowy wykonania ENA nie zachodzi. Mówimy tu o katalogu ściśle określonym w przepisach – podkreśla.
Adwokat podkreśla, że na przykładzie Marcina Romanowskiego widać, że dla władz węgierskich przyznanie azylu jest wystarczającą podstawą, by odmówić wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania. – W przypadku Zbigniewa Ziobry procedura związana z ENA przed sądem w Polsce nie została jeszcze zakończona - podkreśla.
Mechanizm ENA obejmuje dziś 31 państw europejskich. To kraje Unii Europejskiej: Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Chorwacja, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry, Włochy – a także trzy państwa współpracujące w tym zakresie: Islandię, Norwegię i Szwajcarię.
W praktyce oznacza to, że pojawienie się ściganej osoby w którymkolwiek z tych krajów może skutkować jej zatrzymaniem. Do niedawna w systemie funkcjonowała także Wielka Brytania, jednak po brexicie stosuje odrębne mechanizmy współpracy sądowej. "Testuje je" w praktyce Michał Kuczmierowski, były prezes RARS, został jednak zatrzymany w Londynie (wrzesień 2024 roku) i to na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Jak dotąd nie został wydany Polsce.
Ziobro i Romanowski wyjadą z Węgier? Tak działa blokada ENA
Ekspert zwraca uwagę na niepewność ewentualnej podróży poszukiwanych polityków do innego państwa UE. – Nie wiemy, jak zachowałyby się władze innego kraju, gdyby pojawił się tam Romanowski. Czy uznałyby decyzję azylową Węgier za przeszkodę do wykonania ENA, czy jednak doszłoby do przekazania go Polsce? – mówi.
– Myślę jednak, że się o tym nie przekonamy, bo ryzyko, że górę weźmie ENA, jest zbyt duże. Teoretycznie możliwy byłby wylot z Węgier do kraju, w którym mechanizm ENA nie obowiązuje. Do tego potrzebny jest jednak ważny paszport. Z doniesień mediów wynika, że dokumenty zostały unieważnione, co w praktyce zamyka taką drogę – podsumowuje mec. Tomanek.
Zdaniem adwokata ryzykowna dla poszukiwanych byłaby próba wyjazdu np. do Turcji. Kraj poza strefą UE jest promowany jako dostępny na polskich turystów z dowodem osobistym. Polska może jednak skutecznie sprowadzić poszukiwanego z Turcji na podstawie umów o pomocy prawnej w sprawach karnych. W grudniu 2024 roku doszło do ekstradycji z tego kraju Dawida M., podejrzanego w głośnej sprawie o zabójstwo na Nowym Świecie w Warszawie.
Przedstawiciele Prokuratury Krajowej przekazali WP, iż węgierska policja powinna zatrzymać polskich polityków, a o ich wydaniu powinien zdecydować węgierski sąd. Węgry znajdują się w systemie ENA. Zdaniem prokuratorów polityczne sympatie powodują, iż nie został zrealizowany nawet pierwszy krok - czyli zatrzymanie.
Adwokat Tomanek pytany, czy jest sposób, aby zatrzymać poszukiwanych odparł: - Aby doprowadzić do wykonania ENA władze Węgier musiałyby zmienić zdanie. To już jest robota dla polityków.
Tomasz Molga , dziennikarz Wirtualnej Polski