"Do Rzeczy": "Podziemne Państwo" tłustych kocurów

Opozycyjne "Podziemne Państwo", do którego utworzenia wezwał lider KOD Mateusz Kijowski, funkcjonuje wyłącznie w mediach. Tworzą je branżowe towarzystwa wzajemnej adoracji, byli beneficjenci III RP odsunięci od wpływów i zaszczytów - pisze Wojciech Wybranowski w nowym numerze tygodnika "Do Rzeczy".

Mateusz Kijowski
Źródło zdjęć: © WP | Andrzej Hulimka

Samowolni bojownicy o wolność skupieni wokół Komitetu Obrony Demokracji snują wizję „okupowanej Polski” i stają w jej obronie. Budują przy tym własne „Podziemne Państwo”, którego obywatelami chce być coraz więcej „poszkodowanych przez PiS”. Wśród nich nie brakuje znanych twarzy. W walce o powrót dawnego porządku nie przebierają w słowach. Bywa zabawnie, bywa irytująco, ale przeważa kompromitująca groteska.

"Nasz kraj został zaatakowany od środka. Boimy się. Tracimy naszą wolność. […] Nasz rząd z powodzeniem realizuje program 'jak zniszczyć demokratyczny porządek'. Prosimy o solidarność” – apelował kilkanaście dni temu do międzynarodowej publiczności festiwalu teatralnego w szwajcarskiej Bazylei aktor Jacek Poniedziałek. O co poszło?

Komedianci wyklęci

Otóż grupie aktorów, związanych dziś z facebookową stroną „Teatr Polski – w podziemiu / Polski Theatre in the underground” i kojarzonych ze środowiskami lewicowo-liberalnymi, nie spodobało się, że stołek dyrektorski we wrocławskim teatrze stracił poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski. To, że spadł z fotela, oznaczało też odsunięcie od finansowych fruktów ludzi z jego otoczenia, aktywistów „Teatru Podziemnego”. A to już boli na tyle mocno, że kilku aktorów postanowiło wdziać teatralne kostiumy „obrońców demokracji” i histerycznie odegrać role komediantów wyklętych.

Oczywiście obok histerii niewielkiej grupy wrocławskich animatorów „Teatru Podziemnego” można by było przejść obojętnie, bo ich znaczenie jest w szerszej skali niewielkie. Problem zaczyna się wtedy, gdy podobne teatralne role bojowników „Podziemnego Państwa” zaczynają odgrywać ludzie, od których – z racji pełnionej funkcji – należałoby oczekiwać odpowiedzialności zarówno za państwo, jak i za słowo. Niestety, wielu z nich zdecydowało się wziąć udział w teatralnej wręcz farsie, odgrywając swoje role w sztuce, w której scenariusz piszą ludzie mający polityczne ambicje. W sztuce pt. „Demokratyczne Państwo Podziemne”.

Jasne, można powtórzyć za częścią komentatorów, że Kijowski, któremu zdarzyło się porównać obecną sytuację w Polsce do 1944 r., to dziś coraz bardziej komediant, a coraz mniej działacz obywatelski, ale byłoby to pominięcie części problemu.

Groteskowe „Podziemne Państwo” zaczęło bowiem żyć własnym życiem w środowiskach, którym nie przeszkadzały afery poprzedniej władzy, ograniczanie praw obywatelskich (choćby poprzez nowelizację Komorowskiego utrudniającą możliwość organizowania zgromadzeń publicznych), działania służb specjalnych wobec internautów i organów ścigania względem niezależnych mediów, próby cenzurowania prasy oraz Internetu, rosnąca liczba podsłuchów i inwigilacje dziennikarzy.

Kongresy wzajemnej adoracji

Na początku września kilkuset sędziów – wciąż jednak mniejsza część środowiska sędziowskiego - wzięło udział w mocno rozreklamowanym Nadzwyczajnym Kongresie Sędziów Polskich. Sędziowie zdecydowali się na udział - nazywając rzecz po imieniu – w politycznej akcji, którą zresztą zdefiniował uczestniczący w kongresie prof. Andrzej Zoll, były prezes TK, mówiąc o walce „w obronie demokratycznego ustroju państwa”.

Komedia? Raczej farsa, zwłaszcza że szybko się okazało, iż jednym z gości kongresu był sędzia Wojciech Łączewski, który – jak twierdzi „Super Express” – na Twitterze miał kontaktować się z jednym z internautów i sądząc, że to redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis, proponował spotkanie w celu wypracowania strategii uderzającej w PiS. Łączewski oczywiście zaprzecza, sprawa wciąż jest badana.

Jest i śmieszno, i straszno, bo sztuczna kreacja „Podziemnego Państwa” odwraca uwagę od rzeczywistych problemów, z jakimi Polska musi się zmierzyć. Z kryzysem i coraz bardziej dramatyczną sytuacją w służbie zdrowia, z problemami związanymi z reprywatyzacją, z tym że nadal nie ma sposobu na zmniejszenie kosztów pracy, że cały system emerytalny nadaje się wyłącznie do kosza. Jednak bojownikom „demokratycznego państwa podziemnego” przecież nie o to chodzi. Przez całe lata przechodzili obok tych problemów, przechodzą i dziś, będą przechodzić także jutro. Walka toczy się o zachowanie własnej pozycji i przywilejów – tak jest chociażby w całej sprawie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, w której tworzący ją sędziowie zapisali sobie istotne przywileje, wpływów środowisk, które – jak zdefiniowała to na wspomnianym kongresie sędziów sędzia Irena Kamińska – uważają się za „nadzwyczajną kastę ludzi”, dostępu do misek z karmą, którą tłustym kocurom III RP odebrał wynik – o zgrozo, demokratycznych – wyborów.

Nowy numer tygodnika "Do Rzeczy" od poniedziałku w kioskach

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
"Stronnicze media". Biały Dom opublikował spis
"Stronnicze media". Biały Dom opublikował spis
Manifestacje w Wielkiej Brytanii. Blisko 100 zatrzymanych
Manifestacje w Wielkiej Brytanii. Blisko 100 zatrzymanych
Zapytali Kwaśniewskiego o alkohol. Powiedział o wódce w Sejmie
Zapytali Kwaśniewskiego o alkohol. Powiedział o wódce w Sejmie
Netanjahu prosi o łaskę. Wystąpił w sprawie dotyczącej korupcji
Netanjahu prosi o łaskę. Wystąpił w sprawie dotyczącej korupcji
Spotkanie z Orbanem było w kalendarzu Nawrockiego. Leśkiewicz przyznaje
Spotkanie z Orbanem było w kalendarzu Nawrockiego. Leśkiewicz przyznaje
Przełom w historii lotnictwa. Sukces bezzałogowego tureckiego myśliwca
Przełom w historii lotnictwa. Sukces bezzałogowego tureckiego myśliwca
Na co może się zgodzić Ukraina? Kwaśniewski mówi o kompromisie
Na co może się zgodzić Ukraina? Kwaśniewski mówi o kompromisie
Nawrocki kontra Trzaskowski. Kto teraz wygrałby wybory?
Nawrocki kontra Trzaskowski. Kto teraz wygrałby wybory?
Pokój z Rosją? Kwaśniewski nie ma złudzeń. Powiedział wprost
Pokój z Rosją? Kwaśniewski nie ma złudzeń. Powiedział wprost
Spór na szczytach władzy. "Nawrocki robi wszystko, żeby PiS wrócił do władzy"
Spór na szczytach władzy. "Nawrocki robi wszystko, żeby PiS wrócił do władzy"
Szkocja ucina pomoc Ukraińcom? Obcina dopłaty
Szkocja ucina pomoc Ukraińcom? Obcina dopłaty
Biden i uchodźcy z Ukrainy. Spontaniczne podziękowania na ulicy
Biden i uchodźcy z Ukrainy. Spontaniczne podziękowania na ulicy