Dermatolog zamknęła jedyną w mieście poradnię na NFZ. Mówi dlaczego
Od 1 stycznia 2026 r. pacjenci z Białej Podlaskiej w województwie lubelskim nie mogą już korzystać z porad dermatologa na NFZ. Lekarka, która przyjmowała pacjentów, zrezygnowała z kontraktu, a fundusz nie znalazł nowych chętnych. W rozmowie z Wirtualną Polską dermatolog Jolanta Pracoń przekonuje, że nie chodziło o pieniądze.
Od początku roku w całej Polsce głośno o szpitalnych pomysłach na zamykanie oddziałów ginekologiczno-położniczych. Tylko w styczniu zamknięto 18 porodówek w całej Polsce. Ale problem z dostępem do podstawowych usług medycznych w ramach NFZ dotyczy również innych dziedzin medycyny. W przypadku Białej Podlaskiej, ponad 50-tysięcznego miasta, w przeszłości stolicy województwa, chodzi o dermatologa.
Jak informuje lubelski oddział NFZ, jedyna placówka medyczna, która miała podpisaną umowę na świadczenia w poradni dermatologicznej w Białej Podlaskiej, zakończyła ją z końcem 2025 r., na swój wniosek.
- Do tej pory nie wpłynęły do nas żadne wnioski od placówek medycznych, które byłyby zainteresowane zawarciem umowy na poradnię dermatologiczną w Białej Podlaskiej - przekazała WP rzeczniczka lubelskiego oddziału NFZ Małgorzata Bartoszek.
W tej chwili najbliższy Białej Podlaskiej dermatolog przyjmuje na fundusz w Parczewie (oddalonym o 58 km) albo Radzyniu Podlaskim (54 km). Są też oczywiście gabinety prywatne. Wizyta w nich kosztuje od 200 zł.
Radny wojewódzki KO i mieszkaniec Białej Podlaskiej Wojciech Sosnowski apeluje do marszałka, aby poradnię dermatologiczną otworzyć w prowadzonym przez niego Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym.
- Choroby skóry, w tym schorzenia przewlekłe, nowotworowe oraz choroby wieku dziecięcego i osób starszych wymagają szybkiej diagnostyki i systematycznego leczenia. Obecna sytuacja zmusza pacjentów do korzystania z kosztownych wizyt prywatnych lub dojazdów do odległych ośrodków medycznych, co w praktyce ogranicza dostęp do leczenia osobom starszym, przewlekle chorym oraz rodzinom o niższych dochodach - wskazuje Sosnowski.
Odpowiedzi na jego interpelację do marszałka jeszcze nie ma. A przedstawicielka szpitala w Białej Podlaskiej w rozmowie ze "Słowem Podlasia" stwierdza, że placówka nie jest tu stroną w sprawie i komentować jej nie będzie.
Dlaczego dermatolog nie chce przyjmować na NFZ?
W mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że dermatolodzy nie chcą prowadzić poradni w Białej Podlaskiej, bo NFZ niewiele płaci za jej prowadzenie. Jak wynika z systemu IKP, za zwykłą poradę w przychodni w Lublinie, bez żadnych dodatkowych zabiegów, fundusz płaci od około 75 zł. Ale stawka w każdym przypadku może być inna. Wszystko zależy m.in. od tego, ile zaproponują w konkursie ogłoszonym przez NFZ sami lekarze. Dermatolog, która wraz z końcem roku zakończyła prowadzenie przychodni w Białej Podlaskiej, nie chce zdradzić, jaką miała stawkę. Ale w rozmowie z WP przekonuje, że nie chodziło o pieniądze.
- Sprawa jest prozaiczna. Po prostu już przekroczyłam sporo wiek emerytalny i stwierdziłam, że to już dla mnie za ciężka jest ta praca na fundusz - mówi nam lekarz Jolanta Pracoń.
Przyznaje, że pozostaje w zawodzie, ale świadczeń udziela już tylko w gabinecie prywatnym.
- To jest dużo mniejsze obciążenie. Na to jeszcze sił starcza. Byłam w Białej Podlaskiej jedyna na fundusz przez trzy lata i bardzo się z tym uszarpałam. Miałam bardzo dużo pacjentów. Pieniądze to nie wszystko, są jeszcze inne wartości - przekonuje lekarka.
Jej zdaniem, prowadzenie poradni na fundusz jest opłacalne. I wskazuje inną przyczynę tego, że w Białej Podlaskiej nie znalazł się nikt chętny.
- Uważam, że teraz fundusz płaci dobrze. Wydaje mi się, że młodzi lekarze dermatolodzy chcą pracować w głównych ośrodkach, a nie takich miastach jak Biała Podlaska. To jest kwestia miejsca - mówi Pracoń.
NFZ zapowiada, że w sprawie dermatologa w Białej Podlaskiej jeszcze się nie poddaje.
- W celu zabezpieczenia dostępu do omawianych świadczeń na tym obszarze planujemy w najbliższym czasie ogłosić postępowanie uzupełniające - zapowiada Bartoszek.
Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski
Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl