Czarne chmury nad spotkaniem Zełenski-Trump? Ekspert wieszczy impas
Nicholas Lokker z CNAS ocenia, że postawa Kremla blokuje przełom. Przed niedzielnym spotkaniem w Mar-a-Lago ostrzega: "Nie ma sygnałów gotowości do ustępstw", a dyplomacja może nie dać szybkich efektów.
Nicholas Lokker z waszyngtońskiego CNAS stwierdził, że nie widać zbliżenia do zakończenia wojny. Analizuje determinację Moskwy do utrzymania maksymalistycznych żądań i przekonanie, że czas sprzyja Rosji. Podkreśla też, że Kijów nie zamierza akceptować rosyjskich warunków.
- Nie jesteśmy znacząco bliżej zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej niż w przeszłości - powiedział Lokker w rozmowie z PAP. - Dopóki nie będzie oznak zmian w gotowości obu stron do ustępstw, dyplomacja nie przyniesie znaczących efektów - dodał.
Trump spotka się z Zełenskim. Bez perspektywy konkretu
Spotkanie Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego w Mar-a-Lago ma być kontynuacją rozmów o zakończeniu wojny. To dziewiąta rozmowa twarzą w twarz obu przywódców, siódma w trakcie drugiej kadencji Trumpa. Według relacji, nie ma pewności, czy rozmowy przyniosą konkret.
Lokker ocenił, że Trump może łączyć twarde i pojednawcze sygnały wobec Moskwy, bez przełomowych rezultatów.
- Trump będzie naciskał na kolejne spotkanie z Putinem, aby wzmocnić wizerunek negocjatora - zaznaczył ekspert CNAS, wskazując na możliwy rezultat podobny do szczytu na Alasce.
Zełenski w wypowiedzi dla Axios dopuszcza referendum nad planem pokojowym uzgodnionym przy udziale Trumpa, jeśli Rosja zgodzi się na 60-dniowe zawieszenie broni. Lokker wątpi w realność takiego głosowania: - Nie sądzę, aby chciał poddać szeroko negocjowane porozumienie pod głosowanie Ukraińców - ocenił.