Co z wojskami USA w Polsce? Ambasador składa deklarację
- Amerykańskie wojska pozostaną w Polsce, chyba że Polska z jakichś nieprawdopodobnie głupich powodów miałaby zdecydować, że już ich nie chce - zadeklarował w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ambasador USA w Polsce Thomas Rose. Obecnie w naszym kraju stacjonuje prawie 10 tys. żołnierzy z USA.
Najważniejsze informacje:
- Ambasador USA w Polsce Thomas Rose zadeklarował, że obecność wojsk USA w Polsce nie ulegnie zmianie.
- Dyplomata nie chciał konkretnie wskazać, które wypowiedzi marszałka Włodzimierza Czarzastego uważa za obraźliwe w stosunku do Donalda Trumpa.
- 53,2 proc. Polaków uważa USA za niewiarygodnego sojusznika, co Rose określa jako "godne pożałowania".
W ubiegłym tygodniu Thomas Rose poinformował, że zrywa wszelkie kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym z powodu jego "oburzających i nieprowokowanych obelg" wymierzonych w prezydenta USA Donalda Trumpa.
W wywiadzie dla "Rz" ambasador USA w Polsce zapytany został, czy ta decyzja nie osłabia wiarygodności USA i które fragmenty wypowiedzi Czarzastego uznaje za osobiste ataki na Trumpa. Rose nie odpowiedział na te pytanie bezpośrednio.
- Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować. Dziesięć lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne - powiedział.
Thomas Rose nie zareagował również na uwagi, że Ameryka wciąż utrzymuje stosunki z kontrowersyjnymi postaciami, takimi jak Władimir Putin, odpowiadając jedynie, iż nie musi tego tłumaczyć.
Thomas Rose składa deklarację. Wojska USA zostają w Polsce
Rose'a pytano również o słowa Radosława Sikorskiego, który oczekuje wytłumaczenia, czy reakcja ambasadora była jednocześnie stanowiskiem całej administracji Trumpa. Rozmówca "Rz" nie chciał kontynuować tego tematu, zaznaczając tylko, że nie pozwoli, aby ta sprawa negatywnie wpłynęła na polsko-amerykańskie relacje.
W kontekście pytania do jednego z internautów, który poradził mu, by wrócił do USA, a w którym to dyplomata pytał, czy do kraju powinny wrócić też amerykańskie wojska, Rose złożył deklarację.
- Amerykańskie wojska rzecz jasna tu pozostaną. Chyba że Polska, z jakichś nieprawdopodobnie głupich powodów, miałaby zdecydować, że już ich nie chce - powiedział, zaznaczając, że nie ma żadnych sygnałów, by liczba ok. 9,8 tys. żołnierzy z USA w Polsce została zmniejszona. - Prezydent Trump na spotkaniu z prezydentem Nawrockim we wrześniu powiedział, że jeśli to byłoby możliwe, chciałby nawet zwiększyć tę liczbę - dodał.
Polacy nie widzą w USA wiarygodnego sojusznika. "Godne pożałowania"
W wywiadzie padło również pytanie o ostatni sondaż dla "Rz", w którym ponad 53 proc. Polaków uznało Stany Zjednoczone za niewiarygodnego sojusznika.
- Jeśli te wyniki faktycznie odzwierciedlają stan opinii publicznej, to jest to godne pożałowania. I to bardziej dla Polski niż dla Ameryki. Kochamy Polskę, chcemy mieć z nią silny sojusz. Żywimy ogromny respekt dla polskiego narodu i staramy się, aby nasze relacje z Polską były tak produktywne i konstruktywne, jak to tylko możliwe, bo w sposób oczywisty służy to także naszym interesom - przekazał Rose.
Źródło: Rzeczpospolita