Co Kaczyński mówił za zamkniętymi drzwiami? "Na nich będziemy stawiać"
- Myślę, że wszystko to, co było podgrzewane przed świętami Bożego Narodzenia o wojnie, rozpadzie PiS, wczoraj zostało całkowicie przekreślone. Idziemy jako jedna partia z wieloma poglądami po zwycięstwo, mam nadzieję, że już w 2026 roku - stwierdził w programie "Tłit" poseł PiS Przemysław Czarnek, pytany o posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego i spotkanie wyjazdowe klubu PiS.
Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" w WP, powołując się na relacje polityków PiS, przypomniał, że prezes ugrupowania akcentował podczas spotkań konieczność postawienia na młodsze pokolenie w tej partii. - Jak to rozumieć? - dopytywał swojego gościa.
- To, co było, to było. To, co będzie, to będzie. Ludzi niespecjalnie już interesuje to, co było - odparł były minister edukacji.
- Teraz trzeba wyjść do ludzi z nowym programem. I ten nowy program musi prezentować młodsze pokolenie, nowe twarze, które są w PiS albo wokół PiS. I to na nich będziemy stawiać - dodał.
- Czy wśród nich ma być nowy kandydat na premiera, nieobciążony poprzednimi rządami? - zapytał prowadzący program.
- Nie były wymieniane żadne nazwiska, ja też nie mam prawa do ich wymieniania. Natomiast, jak pan chce młode nazwiska w PiS już dzisiaj, no to zacznijmy od Zbigniewa Boguckiego, szefa struktur na zachodnim wybrzeżu, od Tobiasza Bocheńskiego, europosła i wojewody mazowieckiego oraz łódzkiego - mówił Czarnek.
- Zacznijmy może od Przemysława Czarnka. Prezes Kaczyński mówił niedawno w Kanale Zero, że "jest w partii grupa, która by chciała na premiera człowieka naprawdę niezwykle sprawnego, niezwykle zdolnego, wiadomo, o kim w tej chwili mówię". Politycy PiS mówili, że prezes miał na myśli pana - zwrócił uwagę prowadzący.
- Nie słyszałem, żeby pan prezes wymieniał moje nazwisko. Ale skoro państwo mówicie, że jestem politykiem sprawnym i młodym, to bardzo się cieszę. Natomiast chcę państwu powiedzieć, że zbliżam się do 50. roku życia szczęśliwie - odparł wiceprezes PiS.
- To przekroczył pan granicę wieku? Bo podobno ten kandydat ma mieć nie więcej niż 50 lat - dopytywał Wróblewski.
- Nie zostały wymienione żadne nazwiska ani podczas posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego, ani podczas posiedzenia klubu PiS - odparł Czarnek.
- A czy ten wiek został określony? - drążył prowadzący.
- To, co zostało przekazane podczas oświadczenia pana prezesa, jest dostępne publicznie. Nie mam żadnego uprawnienia do przekazywania żadnych innych informacji. Nie słyszałem w oświadczeniu pana prezesa o jakiejkolwiek granicy wiekowej - zapewnił Czarnek.