Chińczycy ćwiczyli desant. Bliska inwazja na Tajwan?
Chińska armia przeprowadziła latem 2025 roku ćwiczenia desantowe z wykorzystaniem cywilnych promów i pojazdów amfibijnych – podał w poniedziałek japoński dziennik "Yomiuri Shimbun". Analiza zdjęć satelitarnych wskazuje na przygotowania Pekinu do potencjalnej inwazji na Tajwan.
Najważniejsze informacje:
- Chińska armia przeprowadziła manewry desantowe z użyciem promów pasażersko-towarowych.
- Satelitarne dane ujawniły operacje w pobliżu prowincji Guangdong.
- Działania mają na celu wzmocnienie zdolności przerzutu wojsk z morza.
W 2025 roku chińska armia przeprowadziła ćwiczenia desantowe z użyciem cywilnych promów pasażersko-towarowych oraz pojazdów amfibijnych. Jak podaje japoński dziennik "Yomiuri Shimbun", zdjęcia satelitarne sugerują, że były to przygotowania do możliwej inwazji na Tajwan.
Badania przeprowadzone przez dziennik wskazują na obecność statków u wybrzeży prowincji Guangdong, w tym jednostki Ro-Ro oraz promu Putuodao. To oczywiste przygotowania do operacji desantowej.
Na obrazach z 16 lipca widać statek typu Ro-Ro, przystosowany do przewozu ładunków tocznych, na którą pojazdy wjeżdżają i zjeżdżają z wykorzystaniem własnego napędu, a za nim formację 11 jednostek, które najprawdopodobniej są pojazdami amfibijnymi.
Jednostkę zidentyfikowano jako prom pasażersko-towarowy Putuodao o długości ok. 137 m i wyporności ponad 16 tys. ton. Prom na co dzień obsługuje połączenia w zatoce Pohaj na Morzu Żółtym.
Ćwiczenia nie były wcześniej zapowiadane. Jednak nie były to działania odosobnione. W 2025 roku Chińczycy przeprowadzili podobne działania szkoleniowe także w lutym, w kwietniu oraz w grudniu. To nie tylko zaprawa przed atakiem, ale również sygnał dla społeczności międzynarodowej.
Jakie są cele manewrów desantowych?
Obserwacje satelitarne z lipca pokazują, że chińskie wojsko zamierza wzmocnić swoje zdolności operacyjne. Według Bonji Oharaya, eksperta ds. bezpieczeństwa z think tanku Sasakawa Peace Foundation, połączenie zasobów cywilnych i wojskowych zwiększa elastyczność Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej i pozwala działać w zaskakujących miejscach.
Dlaczego Japonia monitoruje chińskie działania?
Japoński rząd bacznie obserwuje chińskie manewry. Anonimowy przedstawiciel rządu podkreślił, że Chiny kładą nacisk na poprawę przerzutu sił z morza, co pozostaje pod obserwacją Japonii z powodu możliwych zagrożeń w regionie.
"Łączenie potencjału militarnego i cywilnego ma na celu uzupełnienie niedoborów we flocie desantowej armii oraz umożliwienie ataku w miejscach trudnych do przewidzenia dla obrońców" – zauważył "Yomiuri Shimbun".
Konflikt o Tajwan pozostaje jednym z głównych punktów napięcia w stosunkach międzynarodowych. Chiny, mimo presji i liberalnych rządów na wyspie, nigdy nie wyrzekły się użycia siły w celu przejęcia kontroli nad Tajwanem. Z perspektywy Pekinu, Tajwan to zbuntowana prowincja, którą trzeba podporządkować reszcie kraju.