Żołnierz Kima uciekł z kraju. Ujawnia dramatyczne realia służby

- Żołnierze są zawsze głodni. Po drugie, tragiczne wypadki są bardzo częste. Oni wiedzą też, co dzieje się poza Koreą Północną - opowiada były żołnierz Korei Północnej Yeongnam Eom. W rozmowie z "Faktem" obnaża "potęgę" armii Kim Dzong Una.

..
Źródło zdjęć: © East News, lovefsi.org
Dorota Kuźnik

Były żołnierz Korei Północnej Yeongnam Eom, który od ponad 15 lat mieszka poza ojczyzną, ujawnił w rozmowie z "Faktem" brutalne realia życia w armii Kima Dzong Una.

Eom, który uciekł z Korei Północnej w 2010 roku, współpracuje z organizacją Freedom Speakers International skupiającą uciekinierów z tego kraju.

Koreański żołnierz. Zawsze głodny

Eom podkreślił, że gdyby pozostał w kraju, prawdopodobnie zostałby wysłany na front wojny w Ukrainie po stronie Rosji. Pjongjang planuje wysłać do Europy kolejnych 30 tys. żołnierzy, aby wesprzeć inwazję Władimira Putina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wjechał pod prąd na S12. Myślał, że mu się upiecze

- Żołnierze są zawsze głodni. Po drugie, tragiczne wypadki są bardzo częste. Oni wiedzą też, co dzieje się poza Koreą Północną. Jeśli rząd północnokoreański mówi coś, co nie jest w 100 proc. prawdą, większość z nich w to wierzy - powiedział Eom. Koreańska Armia Ludowa, choć na papierze jest potęgą, w rzeczywistości jest słabo wyposażona i mocno zindoktrynowana.

Eom opisał różnice między stolicą a prowincją. - Kiedy byłem żołnierzem w Pjongjangu, reżim dawał nam ryż, piwo i czasami mięso wieprzowe. Żołnierze poza stolicą muszą sami zadbać o jedzenie, szukając kukurydzy i mięsa z kozy czy królika - wyjaśnił. Żołnierze cierpią z powodu niedożywienia, a w 2004 roku Eom prawie umarł z głodu.

Były wojskowy wspomniał również o przymusowych pracach budowlanych, w których uczestniczył. - Materiały i sprzęt są w bardzo złym stanie. Na przykład dźwigi wyprodukowane w latach 70., a nawet 60. Naprawili te stare dźwigi, a one czasem i tak się zawalały. Wielu żołnierzy zginęło w wypadku - dodał.

Eom podkreślił, że przemoc fizyczna i werbalna są powszechne, a niektórzy żołnierze zastraszają lokalną ludność, aby zdobyć jedzenie. - Oficjalna nazwa północnokoreańskiego wojska to Armia Ludowa. Ale obywatele z Korei Północnej uważają, że wojsko jest wrogiem ludzi, ponieważ żołnierzy jest zbyt wielu i za dużo rzeczy zabierają cywilom - powiedział.

Życie w strefie przygranicznej z Chinami jest nieco łatwiejsze dzięki możliwości przemycania towarów. - Moje rodzinne miasto Hyesan znajduje się w pobliżu chińskiej granicy. Mamy tam niewielką szansę na przekroczenie granicy z Chinami, gdzie możemy zarobić pieniądze na przemycie - wyjaśnił Eom w rozmowie z "Faktem".

Co dalej z Koreą Północną? Były żołnierz armii Kima odpowiada

Zdaniem wojskowego, przyszłość reżimu Kima stoi pod znakiem zapytania. - Słyszałem, że w Korei Północnej jest ponad 6 milionów telefonów komórkowych, które oczywiście nie mogą wykonywać połączeń międzynarodowych, ale mogą wykonywać połączenia krajowe. To będzie duża zmiana sytuacji i bardzo duże zagrożenie dla reżimu północnokoreańskiego - ocenił Eom.

Młode pokolenie w Korei Północnej coraz częściej ulega wpływom spoza reżimu, interesując się muzyką k-pop i zagranicznymi filmami.

Źródło: "Fakt"

Wybrane dla Ciebie
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wykolejone pociągi szybkiego ruchu
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wykolejone pociągi szybkiego ruchu
Miny zbierają żniwa. Prawie tysiąc Rosjan zginęło
Miny zbierają żniwa. Prawie tysiąc Rosjan zginęło
Prawie 300 tys. podpisów. Duńczycy chcą zagrać Trumpowi na nosie
Prawie 300 tys. podpisów. Duńczycy chcą zagrać Trumpowi na nosie
"Ściana" z tysięcy statków na morzu. Niepokojące manewry chińskiej floty
"Ściana" z tysięcy statków na morzu. Niepokojące manewry chińskiej floty
93 mld euro na stole. UE szykuje odwet na cła Trumpa
93 mld euro na stole. UE szykuje odwet na cła Trumpa
Iran reaguje na groźby Trumpa. Atak na Chameneiego to wojna
Iran reaguje na groźby Trumpa. Atak na Chameneiego to wojna
Groźny wypadek dziecka na sankach. Na miejscu śmigłowiec LPR
Groźny wypadek dziecka na sankach. Na miejscu śmigłowiec LPR
Tysiąc dronów dziennie. Kijów ostrzega przed atakami Rosji
Tysiąc dronów dziennie. Kijów ostrzega przed atakami Rosji
Najnowsza obsesja Trumpa. Ma wyrażać obawy o ten kraj
Najnowsza obsesja Trumpa. Ma wyrażać obawy o ten kraj
Amerykanie na "nie". Nowy sondaż ws. Grenlandii
Amerykanie na "nie". Nowy sondaż ws. Grenlandii
Szef NATO zabiera głos. "Rozmawiałem z Trumpem"
Szef NATO zabiera głos. "Rozmawiałem z Trumpem"
Reakcja Europy ws. ceł, Niemcy opuszczają Grenlandię i powrót sprawy Wieczorek [SKRÓT DNIA]
Reakcja Europy ws. ceł, Niemcy opuszczają Grenlandię i powrót sprawy Wieczorek [SKRÓT DNIA]
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości